„SŁODKICH SNÓW”

 

 

Film dość mocno reklamowany jako obraz na miarę „Siedem”. Któż z nas nie pamięta tego filmu i jego rosnącego napięcia. Wróćmy jednak do tytułowego filmu. „Słodkich Snów” film reżysera Jaume Belaguero przedstawia się nam jako odnowa kanonu thrillera psychologicznego w kinie hiszpańskim.

Zwiastun przyciąga uwagę i w skrócie zachęca do obejrzenia filmu o dozorcy, który za wszelka cenę chce się zbliżyć do pięknej kobiety mieszkające samotnie w jednym z apartamentów budynku w którym stróżuje. Mamy widzieć jak by demonizm tej postaci, która buduje napięcie.  Obejrzałem i na tym zakończyłem. Film dla mnie w żaden sposób nie bije grozą, napięcie nie jest budowane w sposób taki jakiego oczekujemy. Mamy historię dozorcy, który zaczyna się czuć odpowiedzialny za obca kobietę, chce być dla niej i tylko dla niej. Początek filmu do jego połowy faktycznie daje nam nadzieje na to, ze dzieje się coś ciekawego. Oczekujemy od reżysera co raz to większego napięcia. Potrzebujemy tego uderzenia thrillera psychologicznego.

Niestety … ono nie następuje. Film po prostu idzie jak by po jednej linii prostej, bez większych emocji. Brakuje (jak dla mnie) stopniowania emocji które nami wstrząsnął i zakończenia rozkładającego nasz umysł. Pamiętacie zakończenie „Siedem”? Tutaj nie ma czegoś mocnego.

Film jest poprawny ze scenami lepszymi, które mogą nami trochę potrzepać. Postać Dozorcy grana jest przez aktora nr 1 teraz w Hiszpanii Luisa Tosara, który jednak nie pokazuje nam swojej gry do końca. Mam wrażenie jak by aktor tak nie całkiem wczuł się w rolę opętanego mężczyzny, który za wszelką cenę chce zdobyć coś czego nie może.  Zakończenie filmu jak dla mnie było już przewidywalne w trakcie filmu (samo przyszło). Nie udało się ukryć reżyserowi tej tajemnicy, która mogła by być tym mocnym uderzeniem. Dla mnie rozczarowanie, tylko dlatego że chciałem zostać wbity w fotel przez postać wplątaną w historię thrillera psychologicznego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s