„HACHIKO”

Mamy tutaj film, który jest jednym słowem wyciskaczem łez. Przypuszczam, ze nie jedna osoba uroniła krople oglądając Hachico. Niezwykła opowieść opowiedziana przez Lasse Hallstrom to oparta na faktach historia, która wydarzyła się kilkadziesiąt lat temu. Lasse to reżyser  czuły, którego  kino wyróżnia ciepła temperatura.  To twórca dość odważny, by opowiadać proste historie, mówić o uczuciach i pozwalać swoim historiom, by broniły się własną siłą. Jego kino koi emocje.

Jest to historia Profesora Wilsona (Richard Gere) prowadzącego  spokojne życie, który mieszka z dala od zgiełku wielkiego miasta.  Pewnego wieczoru jego życie zmieni się jednak w sposób  zaskakujący. Wracając z pracy podmiejskim pociągiem, profesor znajduje bowiem  szczeniaka o rozbrajająco niewinnym spojrzeniu. Kiedy przygarnie małego przybłędę, rozpocznie się jeden z najpiękniejszych romansów jego życia … Myślę , ze na tym muszę skończyć. Jeżeli tylko chcesz spędzić czas, wieczór na przyjemnych prawie dwóch godzinach filmowej uczty spokoju – zobacz ten tytuł. Film pokazuje w bardzo ludzki sposób czym jest psia wierność, lojalność,  miłość do swojego pana a później wielka tęsknota i pamięć aż do ….

Po film sięgnąłem można powiedzieć tak od niechcenia, może dla samego Richarda Gere który grywa w dobrych filmach ale niestety ostatnio bardzo rzadko. Opowieść ubrana jest w dobre pastelowe zdjęcia Rona Fortunaty i w muzykę Jana A. P. Kaczmarka. Wiem ze to był dobry wybór na wieczór.

Polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s