„JACK, JAKIEGO NIE ZNACIE”

Pierwsze słowa jakie chcę napisać to, że film  jest wart obejrzenia. Nie tylko z powodów osobistych mówiących o tym czy  się z tym zgadzamy bądź potępiamy. Warto go obejrzeć, aby dowiedzieć się, co może osiągnąć jedna osoba przekonana o swoich racjach. Oraz aby zobaczyć, jak wygląda walka z systemem i spełnianie swojej wizji. Obraz Barry Lewinsona  jest niezwykle poruszającą grą na emocjach, uderzającą w kręgosłup moralny. Reżyser pokazuje bez ogródek podzielone społeczeństwo i pytanie co jest ważne – życie i  zarazem  śmierć?

Czy ja jako jednostka mam prawo zdecydować o śmierci, gdy jestem zdrowy na umyśle i świadomy swojej decyzji?

Film stanowi biografię kontrowersyjnego amerykańskiego lekarza, Jacka Kevorkiana, który od lat 80-tych publicznie opowiadał się za prawem do śmierci dla nieuleczalnie chorych pacjentów, będąc osobiście odpowiedzialnym za ponad 130 tzw. „samobójstw wspomaganych”

Chyba wielkim majstersztykiem jest opowiedziana historia w sposób  zrozumiały i czysty. Patrzymy na zmagania tego człowieka – lekarza, który przez to co robi stymuluje społeczeństwo do dyskusji. Jack nie jest pokazany jako postać wzniosła, godna naśladowania. Nie wywyższa się go do postaci miłosiernego geniusza, tylko pokazuje jako upartego starszego pana świadomego swojego kresu,gotowego poświecić się  dla idei. To wszystko nie czyni filmu patetycznym (a można było w to wpaść). Reżyserowi jednak udało się tego uniknąć – brawo.

Mamy kilka kreacji filmowych stworzonych przez Susan Sarandon, Johna Goodmana i świetnego wielkiego Ala Pacino. To właśnie On stworzył charyzmatyczną i przemyślaną postać. W trakcie oglądania  budzi mieszane uczucia, a z drugiej strony wymyka się jednoznacznej ocenie moralnej oraz etycznej. Rola godna wielkiego aktora warta zobaczenia.

Film nie należy ani do lekkich, ani łatwo strawnych historii. To ciężka opowieść o mocnych uczuciach i decyzjach, które ciężko podjąć. To dwie godziny czegoś gdzie nie ma gwarancji, ze się spodoba za to na pewno nie pozostawi Was obojętnym.

Polecam

 

 

Jedna myśl na temat “„JACK, JAKIEGO NIE ZNACIE”

  1. W polskiej współczesnej kinematografii nie przypominam sobie takiego tematu filmu, chyba że się mylę? Ten obejrzałem po przeczytaniu recenzji i nie żałuję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s