„FIRE WITH FIRE”

Tym razem krótko o filmie. Miałem ochotę na sensację, tak więc wybrałem ten film. Nigdzie u nas nie było o nim głośno, więc był to ślepy strzał. Decyzję podparłem tylko i wyłącznie rolą Bruce’a Willisa. Nie zaprzeczam, jest to mój ulubiony aktor ról sensacyjno/komediowych. W 9 na 10 przypadków zawsze się sprawdza. Obejrzałem „Fire With Fire” i niestety ten film należy do tych gorszych z „moim” aktorem. Jak się okazało w trakcie oglądania, Bruce gra rolę drugoplanową i mało wnosi do całości. Ok, nie jest to aż tak ważne. Sensacja powinna się jednak bronić sama i dostarczyć odpowiednich emocji. W tym wypadku niestety także ich nie ma. Zaczyna się nawet dobrze i obiecująco. Jednak po czasie akcja spada i znajdujemy momenty „nudy” a to już źle. Jednym prostym zdaniem – mamy świadka koronnego w sprawie grupy przestępczej, który ucieka szeryfom federalnym i by bronić swojej ukochanej wykańcza gang wraz z jej głównym szefem. Prosty banał, jednak odpowiednio z napięciem ubrany to przyniósłby efekt. Niestety zabrakło wiele do odpowiedniego poziomu sensacji. Nie wiem czy to klasa B, czy tej już zahaczamy o C.

Ogólnie filmu nie polecam, gdyż jest to stracony czas. Bawić dobrze nie ma się na czym oglądając tą historię.

Średni.

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s