„CHAINED”

 

Thriller, jak trudno o ten gatunek w tych czasach. Mam na myśli przemyślany thriller, który potrafi sprawić, iż ciarki przechodzą nas po plecach a zakończenie jest tak nieprzewidywalne, ze aż strach.  Takie emocje właśnie miałem przed chwilą … skończyłem oglądać „Chained”. Reżyserka, kobieta Jennifer Chambers Lynch potrafiła oddać tak mocne emocje, że jest wręcz zastanawiające jak udało się to Jej zrobić.

Nie potrzebne są efekty specjalne by człowieka przerazić,

Nie potrzebne są duchy czy też paranormalne historie by nas przerazić,

Czasem wystarczy niesamowicie mocna prawda BY NAS PRZERAZIĆ!

Pewnego popołudnia, 8 letni Tim  wraz z  matką Sarah wsiadają do taksówki. Kierowcą okazuje się być seryjny morderca, Bob, który wybrał sobie kolejne ofiary. Gdy chłopiec staje się świadkiem morderstwa swojej matki, jego koszmar dopiero się rozpoczyna. Kilka lat jest przetrzymywany, gnębiony, poniżany a co gorsza zmuszany do grzebania zwłok kolejnych ofiar sadysty. Po latach już nastoletni Tim nazwany „królikiem”, będzie musiał dokonać makabrycznego wyboru, aby uwolnić się od swojego prześladowcy.

Wydaje się Wam, że ta fabuła jest prosta i nie skomplikowana? Mylicie się. To fabuła bardzo mocna, która pozostaje w nas długo po obejrzeniu filmu a jej zakończenie to dopiero jest klucz do wszystkiego. Reżyserka z niezwykłym spokojem pokazuje nam życie dwóch ludzi, którzy żyją obok siebie ale jednak są bardzo daleko od siebie. Morderca, który za wszelką cenę chce mieć następce robi wszystko by wzniecić w chłopaku żądzę myśliwego. Z drugiej strony jest nastoletni mężczyzna, żyjący w zamknięciu latami, bezsilny, wystraszony, walczący o każdy swój dzień życia. Film niesie sobą, niesowitą wymowę obrazu brutalności świata, brutalności jednostki i zarazem olbrzymiej bezsilności na zło.

Z każdą minutą filmu byłem wciągany, wsysany w tą historię. Tutaj nie ma fajerwerków, one są niepotrzebne. Tutaj jest cisza, spokój, monotonia. To wszystko ubrane w szatę brutalności, bardzo Nas jako widzów dotyka, czujemy tą niemoc, to obrzydzenie. Niesamowicie skonstruowana fabuła, oparta na totalnym spokoju. Nie ma chaosu, nie ma szybkości. Wyobraźnia scenarzysty Damian’a O’Donella w połączeniu z wizją reżyserki spowodowała eksplozję emocji zamkniętych w małej puszcze zwanej – domkiem na odludziu.

Chapeau bas! Dawno już nie oglądałem thrillera w takim wydaniu. To było coś co mnie poruszało w każdej minucie. Moje emocje szalały ze złości. Miałem niesmak spowodowany pewnością siebie mordercy. Rola chłopaka grana przez Eamon’a Farren’a jest po prostu świetna, prawdziwa, przenika pod skórę. Życzę sobie więcej takiego kina, takich reżyserów z wizją, którzy naprawdę wiedzą jaki film robią i co chcą nam pokazać.

Świetny!

 

 

 

 

 

Jedna myśl na temat “„CHAINED”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s