„KRYPTONIM: SHADOW DANCER”

 

Jestem po obejrzeniu Thrillera wpadającego w dramat – „Kryptonim: Shadow Dancer”  w reżyserii James’a Marsh’a. Sama historia mnie zainteresowała, ponieważ pokazuje pewne techniki działania MI5 – angielskich służb specjalnych. Po filmie „Szpieg” jest to kolejny obraz ukazujący tą agencję wywiadu, która jest bardzo zdawkowo pokazywana w sztuce filmowej. Może trochę o fabule tego filmu.

Jest rok 1993 –  irlandzka terrorystka Colette  zostaje schwytana podczas próby podłożenia ładunku wybuchowego w londyńskim metrze. Agent MI5 o imieniu Mac, daje jej możliwość wyboru: albo będzie informować o zamiarach i poczynaniach swoich działających w IRA braci, albo idzie na wiele lat do więzienia a jej syn trafia do domu dziecka. Alternatywa piekielna: jeśli się zgodzi donosić, grozi jej nie tylko życie w ciągłym poczuciu winy,  ale także – w przypadku zdemaskowania – po prostu śmierć. Druga strona to dziecko – zawsze najważniejsze.

„Kryptonim …” może i nie jest wielkim filmem na miarę „Szpiega”, ale nawet myślę, że nie można oczekiwać takiej powtórki. Film jest porządnie zrobionym, realistycznym, trzymającym się ziemi, nieszukającym łatwych efektów. Trochę schematycznym, ale inteligentnym. W nastroju i kolorycie nieco przypomina zeszłorocznego „Szpiega”. Jest w nim  metaliczna szarość, jesienna atmosfera, niespieszne tempo. Przy tym wszystkim buduje się napięcie, może nie jest ono nachalne ale z odpowiednim naciskiem budowane. Widzimy także, że reżysera nie interesuje  skomplikowana polityka, ale to, co życie w strefie wojny zmienia w ludzkiej mentalności. Każdy żyje tutaj z ciężkim brzemieniem własnych win, prawdziwych i wyobrażonych. Z drugiej też strony reżyser trzyma wobec swoich bohaterów dystans, powstrzymuje się od jednoznacznych ocen. Nic Nam się nie narzuca, sami wyciągamy wnioski, sami oceniamy sytuację i ludzi. Obserwujemy co dzieje się w agencji MI5 między agentami i co dzieje się między ludźmi działającymi w IRA. Widzimy podziały ludzi, walczących o tą samą wolność ale używających innych technik.

W poważny temat pod szyldem IRA, mamy historię rodziny i jej tajemnicę. Płaszczyzny się przenikają tworząc chłodną prawdę – przetrwania, wiary o wolność, wiary w rodzinę, wiary w prawdę.

Dobry.

 

 

 

3 myśli na temat “„KRYPTONIM: SHADOW DANCER”

Odpowiedz na bierkisztuki Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s