„YUMA”

 

yuma

 

 

Podzielę się swoimi wrażeniami po obejrzeniu wczoraj filmu „Yuma”. Czy ja w ogóle mam jakieś wrażenia po zobaczeniu tego filmu? Gdy film wchodził do naszych kin w sierpniu 2012 roku, było o nim bardzo głośno. Każdy się rozpisywał nad fabułą i rolą Jakuba Gierszała, która miała być lepszą od roli w „Sali samobójców”. Wtedy jakoś mi nie było po drodze z tym filmem i trochę trwało niż go zobaczyłem. Wczoraj w towarzystwie dwóch innych osób obejrzałem film. Hmmmm. Powiem szczerze nie powalił mnie, szału nie ma takiego jak się o nim pisało. Może pokrótce o czym jest ta opowieść przedstawiona przez Piotra Mularuka …

Mamy przedstawioną historię rozpoczynającą się trzy lata po upadku PRL. Chłopak o imieniu Zyga ma dość oglądania kolorowego świata tylko w młodzieżowych pismach. Żyje w małym miasteczku, w biedzie, szarości. Po jakimś czasie bierze sprawy w swoje ręce. Z  pomocą ciotki , a później kumpli zostaje królem „jumy” – drobnych kradzieży tuż za Odrą. Proceder szybko się rozpowszechnia. Chłopcy działają na coraz większą skalę a  miejscowość Zygi dokonuje przeobrażenia  cywilizacyjnego. Zyga staje się szanowanym mieszkańcem miasteczka.Niestety nic nie trwa wiecznie. Z czasem zaczynają się problemy, gdy wspólnicy Zygi wchodzą w drogę rosyjskiemu gangsterowi.  Zaczyna się gra między dwoma grupami i policją co prowadzi do nieprzewidzianych sytuacji.

Reżyserowi na pewno udała się jedna rzecz w tym filmie. Ukazanie jak zmieniał się styl życia Polaków na przełomie lat 80. i 90 – od powszechnej biedy, przez pojawiające się na bazarze towary luksusowe, na które i tak nikogo nie było stać, po dwa mercedesy w garażu i trzy złote łańcuszki na szyi. To chyba tyle. Film jest moim zdaniem zbyt groteskowy i nie przekonywujący. Sztuczny momentami. Rola Zygi jest nijaka, wręcz Gierszał sobie z nią nie radzi. Jego dziecięca delikatna twarz i wrażliwość kompletnie nie pasuje do  tego świata burdeli, mafii, interesów. Rola burdel mamy lub inaczej – lokalnej Bizness Women grana przez Katarzynę Figury podobnie nie najwyższych lotów.  Niby mocna a zbyt przerysowana. Jednak ona jeszcze przykuwa moją uwagę. Wprowadza jakiś taki luz, który powoduje iż lubię tą rolę. Chyba najlepszą rolą w tym filmie jest gangster o imieniu Opat, grany przez Tomasza Kota. Rola demoniczna, silna, przekonywująca. W całości film jest zjadliwy, tak po prostu do obejrzenia sobie z ciekawości. Prawda, mało lub wcale nie ma filmów o tej tematyce więc choćby dlatego można zerknąć na tą historię. Ja osobiście się rozczarowałem jak i osoby, które ze mną ten film oglądały.

Ogólnie moje odczucie takie – film słaby, mógł by być naprawdę lepszy. Jednak to tylko moja ocena i by się przekonać musicie sami go zobaczyć by mieć własne zdanie na jego temat.

 

3 myśli na temat “„YUMA”

  1. Aż nie chce się wierzyć, bo trailer całkiem fajny:) ale pewnie tak jak zwykle, powstawiali najlepsze sceny 😀

    1. Będziesz się musiał sam przekonać 🙂 … a nóż Tobie przypadnie do gustu. Co do trailera … wiadoma sprawa w każdym przypadku – zawsze wstawia się najlepsze sceny 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s