„DOPÓKI PIŁKA W GRZE” – „Trouble with the Curve”

 

dopóki 2

 

Nie oglądałem jeszcze filmu „Moneyball” i chyba dobrze, jak się okazuje po przeczytaniu wielu recenzji. Po ten film sięgnąłem nie tylko z ciekawości, ale przede wszystkim dla Clinta Eastwooda. tym bardziej, że aktor tylko i wyłącznie występuje tutaj w roli aktora a nie człowieka orkiestry, który prowadzi cały projekt. Już dawno nam pokazał, iż jest świetnym aktorem a potem rewelacyjnym reżyserem. Może chciał po prostu odetchnąć i dobrze się bawić? – co z resztą widać w filmie. Nie znam się na tej grze i powiem szczerze była ona dla mnie wątkiem pobocznym, w tym przypadku skupiłem się na historii idącej w tle całego zamieszania.

Film opowiada historię starego i schorowanego baseballowego łowcy talentów, który nie może pogodzić się ze swoją starością. Do tego dochodzi niespodziewany problem ze wzrokiem – co jest minusem w tej pracy. Mimo wszystko wyrusza on w podróż podczas której będzie musiał udowodnić, że nie jest jeszcze zbyt stary by wykonywać ten zawód . Wszystko zacznie się zmieniać, gdy dołącza do niego jego córka, z którą ma słaby kontakt i brak wspólnego porozumienia. Ich każdy wspólnie spędzony dzień będzie odkrywał drobne tajemnice z przeszłości.

Zgadzam się, że nie jest to film wielkich lotów i może jest oklepany czy banalny. Dookoła wszyscy porównują go do filmu z 2011 roku z Bradem Pittem. Tylko po co te porównania? Jest w tym prawda, że  film Roberta Lorenza ma klasyczną konstrukcję znaną z innych  filmów – wstęp (przedstawienie postaci), rozwinięcie (początek związku przyczynowo-skutkowego), wreszcie zakończenie. Nic w nim nie zaskakuje, a jednak ogląda się z przyjemnością z powodu gry aktorów i ukazanych relacji między nimi. Aktorzy w tym tytule nadrabiają swoją grą … Clint Eastwood jako zgorzkniały starzec ze swoimi sławnymi minami, Amy Adams jako jego córka – dziewczyna skrzywdzona ale dążąca do zrozumienia prawdy i Justin Timberlake jako słodki chłopak do kochania (he he ). To wszystko się fajnie równoważy i daje nam przyjemny film na wieczór.

Ten, kto oczekuje czegoś wielkiego, to zapewne nie znajdzie tego w tym filmie. W tym przypadku chodzi o historię i relacje między ojcem i córką opuszczoną przez niego, gdy była mała dziewczynką. Cała gra w baseball jest tylko dodatkiem lub wypełnieniem opowieści ale co istotne , jest ona łącznikiem tych dwoje. Robert Lorenz zrobił film lekki i przyjemny, który nie nie wymaga od nas wielkiego myślenia – ale czasem i takie filmy są potrzebne. Całość trwa prawie 2 godziny, jednak przy tej lekkości gry i reżyserii film nie nudzi co jest bardzo istotne. Ja obejrzałem go z przyjemnością i mogę spokojnie polecić „Trouble with the Curve” osobą, które chcą zobaczyć coś lekkiego po pracy wieczorem w domu.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s