„ŁOWCA TROLLI” – „Trolljegeren”

 

troll

 

Jeszcze raz wrócę do tej strony świata, a mianowicie Skandynawii. Tym razem bardziej na wesoło – chyba mogę tak powiedzieć. Film może i nie jakiejś pierwszej świeżości, gdyż swoje 5 minut miał w roku 2010. Jednak zapewne jest warty uwagi dla samej rozrywki i sposobu nakręcenia.  Reżyser obrazu André Øvredala przedstawia nam pewną historię zrealizowaną w estetyce :mockumentary: co daje fajny efekt. Co ważne i ciekawe – na tle konkurencji z Hollywood, norweska produkcja wyróżnia się poczuciem humoru i sporym natężeniem absurdu. Reżyser dysponował kilkaset razy mniejszym budżetem niż jego konkurencja zza oceanu, a i tak udało mu się wyczarować na ekranie bardzo przyzwoite efekty specjalne, które nie trącają przysłowiową”myszką”.

Troszkę o fabule filmu … Trójka studentów kręci reportaż o domniemanym kłusowniku – zabójcy niedźwiedzi działającym na malowniczych terenach wokół norweskiego miasteczka Volda. Grupka młodych ludzi śledzi mężczyznę, podąża za nim nawet na nocne łowy.
Śmiałkowie szybko przekonują się, że zwierzyna, na którą poluje Hans w niczym nie przypomina niedźwiedzi. W momencie gdy stają  oko w oko z zagrożeniem, o którym nie mają pojęcia zjawia się tajemniczy mężczyzna ratujący ich z opresji. Od tej chwili tworzą jedność, celem ukazania społeczeństwu w Norwegii prawdy na pewien tajemniczy temat.

Historia jak z bajki dla dzieci, ale chyba o to chodzi w tym filmie i naprawdę nic tutaj nie przeszkadza. Film ogląda się naprawdę dobrze, nie ma chwil nudy wręcz ogląda się całość z ciekawością i oczekiwaniem jak się zakończy ta historia. Występuje nawet dość zabawny akcent Polski w „Łowcy Trolli” – rola kłusownika załatwiającego niedźwiedzie dla specjalisty od trolli. Sami zobaczycie w trakcie o co chodzi. Wiele o tym obrazie nie ma co pisać, bo to może i nie jest wzniosłe dzieło z przesłaniem. Ten film jest po prostu dobrą rozrywką z fajnymi efektami i dobrze można na nim spędzić czas. Wcale nie musi to być produkcja amerykańska by zobaczyć coś fajnego na ekranie.

Film warto zobaczyć w luźny dzień dla odstresowania się po ciężkim dniu.

 

2 myśli na temat “„ŁOWCA TROLLI” – „Trolljegeren”

  1. Wytrzymałem 15 minut. Świetny pomysł i to by było na tyle. Fatalne zdjęcia, słabe dialogi. Dobrze, że zaznaczyłeś: „Film warto zobaczyć w luźny dzień”

  2. W tym samym czasie leciały dwa filmy. Tego wieczora wygrał Bruce Willis. gdy jednak skończył się film z jego udziałem, obejrzałam ostatnie 20-25 minut owych trolli. Dlatego uważam, że film jest świetny. To było dobre 20 minut we właściwym momencie i dobry dzień na nie (śmiech)! tollcall

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s