„PORADNIK POZYTYWNEGO MYŚLENIA” – „Silver Linings Playbook”

myślenia

 

Przyznaję szczerze o filmie nic nie słyszałem i jakoś sam plakat mnie nie zainteresował. Tylko dlatego, że myślałem iż jest to kolejna forma komedii romantycznej jakich wiele. Stąd moje nikłe zainteresowanie tym obrazem i chęcią obejrzenia go w czasie, kiedy będę miał ochotę na kolejną powtórkę z rozrywki miłosnej. Zmieniło się to w momencie, gdy zobaczyłem iż film otrzymał aż 8 nominacji do Oscara, hm. Zainteresowanie fabułą wzrosło i stwierdziłem – trzeba zobaczyć, a może nie chodzi tylko o romantykę. Obejrzałem. Może trochę o temacie ….

Pat Solitano był szczęśliwym mężem, miał pracę i całą tą otoczkę spokoju do momentu gdy to wszystko stracił. Bańka prysnęła i stracił wszystko w jednym momencie – żonę, która go zdradzała, dom, pracę co spowodowało znalezienie się  w szpitalu psychiatrycznym na  kilka miesięcy. Po 8 miesiącach wychodzi z zakładu i wraca do życia. W powrocie do społeczeństwa pomagają mu rodzice, przyjaciele i piękna dziewczyna, która staje na jego drodze.

Tak jak myślałem jest to oczywiście historia romantyczna. Miłość, która zaczyna kwitnąć małymi krokami w bardzo ciężkich warunkach. Tutaj tkwi szczegół w całej historii. Pat (główna postać ) cierpi na zaburzenia afektywne dwubiegunowe co powoduje, że jego świat jest mocno zachwiany i czyni go człowiekiem, którego trzeba obserwować. Kobieta, którą poznaje na swojej drodze jest jak by z jego „bajki”. Przeszła mocne załamanie po śmierci męża i podobnie wpadła w kłopoty sfery psychicznej. Dwoje ludzi zaczyna na siebie mocno oddziaływać, co powoduje że tym samym pomagają sobie wzajemnie. W tym wszystkim zaczyna budować się miłość, z początku jednostronna jednak do czasu.

Reżyser David O. Russell znany z bardziej mocniejszych tytułów, tym razem daje nam film o spokojniejszym zabarwieniu ubranym w ciaśniejsze ubranko. „Poradnik …”  to nieskomplikowana historia o potrzebie obecności, miłości i funkcjonowaniu w najbliższym otoczeniu, ukazana na tle amerykańskiej prowincji. Takie zdanie mi od razu przychodzi do głowy pasujące do całej fabuły. Śledzimy skrajności, jakim poddawany jest człowiek zakochany. Postaci  tego filmu muszą zmierzyć się z  obsesją sabotującą próbę powrotu do rzeczywistości oraz depresją wywołaną niespodziewaną utratą ukochanych osób. To taki rodzaj terapii, ale bez psychiatry – Tych dwoje działa na siebie jak dobry lek, który stopniowo rozprzestrzenia się po krwiobiegu. Główne role są całkiem fajnie zagrane – w roli Pata widzimy Bradley’a Cooper’a oraz Jennifer Lawrence grającą rolę Tiffany. Jennifer z resztą została już uznana przez krytyków i wręczono jej za tę rolę Złotego Globa, czy powtórzy swój sukces na Oscarach ? – poczekamy.  W filmie widzimy również Roberta De Niro grającego rolę ojca Pata. Rola drugoplanowa ale również bardzo ważna w całej historii.

Film może i nie powalił mnie na kolana, gdyż nastawiłem się na dramat dotykający poważnie tą stronę „ciemnego” życia dwójki obcych z początku dla siebie ludzi. Jednak forma w jakiej  został nakręcony film przekonuje do tego stopnia, że obraz nie nudzi i w podświadomości trzymamy za nich kciuki.  „Poradnik pozytywnego myślenia” to historia  o zwyczajnych ludziach w niezwyczajnych sytuacjach.

Można go wrzucić na swoją listę i spędzić te dwie godziny na wciągnięcie się w ich historię.

 

 

 

5 myśli na temat “„PORADNIK POZYTYWNEGO MYŚLENIA” – „Silver Linings Playbook”

  1. Sesja wkrótce się kończy, więc pewnie spędzę kilka „filmowych” wieczorów. Myślę, że może to być jeden z filmów, na jaki się zdecyduje, szczególnie po przeczytaniu powyższego.

  2. Film jak dla mnie rewelka 🙂 kipi od emocji w każdej minucie. Utarł się mdły schemat dwojga młodych, zdolnych, atrakcyjnych w komediach romantycznych, że nie idzie się zrzygać i umrzeć nagle na cukrzycę. A tu jest zupełnie inaczej, jest tak śmiesznie, że aż smutno i na odwrót. Jest fajna opowieść, wyraziści bohaterowie. Jak dla mnie mocne zaskoczenie filmowe 🙂

  3. Jennifer Lawrence chyba ostatnio rozkręca swoją karierę, hm? Zatrzymałam się przed telewizorem, gdy mignął mi zwiastun filmu. Nadal nie wiem jednak czy to ten typ filmu, na który idzie się do kina… Może obejrzę go… na komputerze?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s