„OSTATNIA MIŁOŚĆ NA ZIEMI” – „Perfect Sense”

 

ostatnia

 

Powiem szczerze, ostatnio mam szczęście do filmów „jakichś” – po prostu dobrych i mocnych w swojej przemowie. Oto kolejny tytuł, jaki trafił mi w ręce i na pewno warty jest uwagi widza. „Perfect Sense” to opowieść filozoficzna o kondycji człowieczeństwa, który daje wiele do  myślenia i zastanowienia się nad życiem. Można powiedzieć, iż  trzeba się cieszyć każdym dniem, bo nie wiadomo co jutro przyniesie świt. Film ma niesamowity klimat upadku gatunku. Bardzo ciekawy i intrygujący główny motyw filmu. Smutny, momentami śmieszny , nieprzewidywalny – choć pod koniec już każdy domyśla się zakończenia, gdyż to co widzimy jest nieuniknione. Jaki to gatunek ? Włożył bym w połowie w SF z melodramatem. Jednak zaznaczam, nie jest to film dla ludzi którzy szukaj ufoludków itp. Tutaj jest coś głębszego i nieznanego . Widzimy z jaką łatwością można by było zniszczyć rasę ludzką … pomału, stopniowo. Wszyscy stajemy się bezsilni i czekamy na koniec.

Opis może wydać się krótki i nie złożony – w wyniku tajemniczej epidemii, ludzkość traci po kolei wszystkie zmysły. Nikt nie jest w stanie nic zrobić. Tak naprawdę nikt nie wie z kim lub czym walczyć. Zostaje czekanie na rozwój wydarzeń. Susan i Michael mimo braku smaku, słuchu i wzroku walczą o swoją miłość. Są to ludzie, którzy przypadkowo stanęli na swoich drogach życia … teraz są tylko dla siebie.

Reżyser obrazu David Mackenzie  pozwala nam obserwować, jak społeczeństwo reaguje na nagłe zmiany, jak szybko musi radzić sobie w nowej, wydawałoby się, uboższej rzeczywistości. Film pokazuje przede wszystkim, że utrata zmysłu wcale nie musi oznaczać zubożenia przeżyć. Społeczeństwo potrafi się szybko przystosować do nowych warunków życia. „Ostatnia miłość …” nie jest filmem radosnym, niosącym nadzieję. To film ponury w swoim przesłaniu, pokazując jak łatwo Nas można się pozbyć z ziemi. Nieuchronnie wpadamy w pustkę bezradności wobec wydarzeń w których uczestniczymy wbrew swojej woli.

Podoba mi się rola grana przez Ewana McGregor‚a  jako Michaela, kucharza w jednej z restauracji. Obok niego widzimy Eva Green jego ukochaną Susan, kobietę przypadkowo poznaną. Film naprawdę ciekawy poprzez formę przedstawienia zagłady ludzkości. Wszystko jest wzbogacone świetnymi zdjęciami ukazującymi nam wilgotny, surowy a zarazem poetycki klimat ubrany w szatę muzyki Maxa Richtera.

Przede wszystkim skupiamy się na tej parze, która stara się walczyć o siebie w tych ostatnich chwilach ludzkości. Wzbudza emocje i poruszenie a także przerażenie oczekiwania.

Warto zobaczyć wizję reżysera, który nie silił się by stworzyć bajkę a zrobił obraz realny w który można uwierzyć.

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s