„MINISTER” – „L ‚ Exercice de l’Etat”

 

minister

 

Jakiś czas temu widziałem film o tytule „Minister”. Był to seans z czystej ciekawości, gdyż na temat tego filmu nic nie wiedziałem. Zaintrygował mnie sam tytuł, który łączył się dla mnie z polityką. Taka tematyka zawsze mnie pociągała, więc po niego sięgnąłem.  Premiera tego filmu miała miejsce w Polsce 20 kwietnia 2012 roku. Z tego co czytałem zdania są podzielone, poprzez formę spojrzenia reżyserskiego. Osobiście uważam, iż reżyser tytułu Pierre Schöller stworzył dość ciekawy obraz polityki rządu francuskiego. Punktem wyjścia jest „jednostka” w postaci ministra i na tej płaszczyźnie oglądamy zakulisowe zagrywki.

Minister transportu – Bertrand Saint-Jean budzi się w środku nocy. Dzwoni jego osobista sekretarka. Autobus z dziećmi wpadł do rowu w ośnieżonych Ardenach. Jest kilka śmiertelnych ofiar. Minister nie ma wyjścia, musi jechać na miejsce tragedii, bo tego oczekują od niego wyborcy i media. W świetle kamer współczuje rodzinom ofiar i buduje własny wizerunek medialny. W ten sposób uruchamia szalony wir nieoczekiwanych zdarzeń, które wymagają szybkich i przemyślanych decyzji. Aby przetrwać w skomplikowanym świecie polityki, trzeba działać strategicznie, bez względu na konsekwencje. Trudno jednak zapomnieć o ludzkich dramatach, śmiertelnej tragedii, politycznych walkach i wszechobecnym kryzysie. W obłąkanej plątaninie zdarzeń, w których jedna kolizja następuje po drugiej, minister stara się zachować twarz, obronić własne interesy i pozycję. Pomocne okazują się żelazne nerwy, niezłomność i odporność na stres, jednak to nie wszystko, czego wymaga od niego sytuacja.

Film przedstawia nam te wszystkie zawiłe walki jakie toczą się między samymi ministrami poszczególnych resortów, Premierem a nawet samym Prezydentem. Tutaj tak naprawdę nikt nie może mieć własnego zdania, wszystko musi być takie jak należy, ale nie z myślą o społeczeństwie tylko z myślą o swojej pozycji. „Minister” pozostaje na gruncie czystego dramatu politycznego, jest to film naprawdę wciągający i bardzo udany. Zakulisowe rozgrywki i intrygi, pragmatyzm skonfliktowany z ideałami, zdrady i iluzje przyjaźni, a przede wszystkim totalna samotność człowieka dzierżącego nawet skrawek władzy. Oglądamy to wszystko ze strony francuskiej, jednak jestem sam przekonany, iż podobnie jest wszędzie nawet u nas w Polsce.

Oprócz tego reżyser trochę udziwnił swój film (widocznie taką miał wizję). Wzbogacił całość o dziwaczne wtręty oniryczne, obrazowe alegorie, sekwencje zrealizowane  dla estetycznej wartości, ale bez żadnego znaczenia dla fabuły. Dziwne sny, które męczą Ministra wciągają nas w inny wymiar – czy one coś znaczą? Myślę, że tak i każdy po swojemu zapewne sobie będzie to tłumaczyć. Wszystkie te „wtręty” dla mnie nie były przeszkodą w rozumieniu filmu i nie przeszkadzały mi w całości. Również należy zwrócić uwagę na dobre role, szczególnie rola dyrektora gabinetu ministra grana przez Michel Blanc , w niej było coś co naprawdę przykuwało uwagę. Aktor w  roli prawej ręki ministra i głównego stratega jest po prosu rewelacyjny. Sama rola Ministra, grana przez Olivier Gourmet była jak by w tle. To również nam pokazuje, kto jest ważny i co potrafi.

Ogólnie w całości „Minister” jest filmem wartym uwagi, jeżeli pociąga Was taki temat. Mimo swoich 2 godzin mnie nie znudził ani razu.

 

 

 

Jedna myśl na temat “„MINISTER” – „L ‚ Exercice de l’Etat”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s