„POKŁOSIE”

 

pokłosie

 

W czasie II wojny światowej w jednej z polskich wsi doszło do straszliwej zbrodni. Dwaj bracia, Franciszek i Józef Kalina, na przekór mieszkańcom chcą dociec prawdy, która może okazać się bardzo bolesną i niechlubną nie tylko dla mieszkańców, ale również dla całego narodu. A wszystko zaczęło się niewinnie – od kamiennych macew, którymi naziści w czasach okupacji utwardzali drogę i od żony (Józefa), która wyemigrowała za ocean … dążenie do prawdy zaczyna nabierać niebezpiecznych rozmiarów.

Wiele lat trzeba było nam czekać na film Władysława Pasikowskiego, który zniknął na kilka lat ze świata polskiego filmu. Doczekaliśmy się i to od razu z mocnym wykopem. „Pokłosie”  to z pewnością film bardzo niewygodny dla części Polaków, ale dlaczego? Pokazuje to, że nie mamy w sobie pokory do historii w której również nasz naród odcisnął krwawą pieść. Tak jak wiele narodów – taki był okres. Pasikowski właśnie to pokazał w sposób dosadny, ale uważam że nie obraźliwy. Film ogląda się bardzo dobrze, prowadzony narracyjnie jest świetnie. Wprowadza widza w całą historię w sposób przemyślany i poukładany, bez zbędnego pośpiechu. Krok po kroku wciągani jesteśmy w mroczną historię wsi a na koniec historię rodziny Kalina.

Tak, mogę się zgodzić, iż jest wiele niedociągnięć historycznych. Jednak na ten film patrzymy trochę inaczej – to jest forma thrillera z tłem historii i tak to odbierałem podczas oglądania. „Pokłosie” nie jest dokumentem wydarzeń tamtych czasów, stąd moje podejście takie a nie inne. Thriller zapewne bolesny a zarazem bardzo odważny. Akcja całego obrazu  toczy się szybko, aktorzy tworzą świetne kreacje – Ireneusz Czop i Maciej Stuhr wtopili się w swoje role. Ich gra przekonuje, te różnice braterskie, które w trakcie się zacierają by stanąć obok siebie w ciężkiej i upokarzającej sytuacji. Oprócz tego zdjęcia Pawła Edelmana, jak zawsze robią wrażenie.

W filmie jest wiele kontrastów …  jest klimatycznie, mrocznie, jak na dobry thriller przystało. Jestem estetykiem i  od tej strony film mi się bardzo podobał,  piękne wiejskie krajobrazy przeplatają się ze scenami ciemnymi i wzbudzającymi strach. Wszystko to oblane zostało niezwykłą ścieżką dźwiękową, co dało bardzo dobry audiowizualny efekt. Te łączące się elementy tworzą niepowtarzalną atmosferę, w którą bez reszty wtapiamy się w trakcie seansu.

Myślę, że „Pokłosie” , to fabularny powrót Pasikowskiego w doskonałym stylu. Jego film porusza trudny temat, na który wcześniej w polskim kinie nie było miejsca (dlaczego? – brak odwagi?). Inspiracją dla reżysera były książki profesora Grossa i dokument Pawła Łozińskiego „Miejsce urodzenia” – jednak to wszystko jest twórczą interpretacją reżysera a nie przekład całej prawdy.

Po tym jak film wszedł do kin zrobił się niesamowity szum medialny i publiczna dyskusja na ten temat. Czy ona była potrzebna, sam nie wiem. Po tym czasie gdy wszystko ucichło, obejrzałem film bez nastawienia. Odebrałem go po swojemu i mam swoje przemyślenia na temat tej historii. Nie zamierzam też wysnuwać wniosków, czy jest to film prawdziwy i zgodny z historią. Jedno jest pewne: jeśli chcecie krytykować „Pokłosie” (chociażby za „antypolską” tematykę) to najpierw się z nim zapoznajcie. Wtedy dopiero zabierajcie głos. Niestety wiele przypadków krytyki polegało na tym, iż prowadzono dyskusję a ktoś nie widział filmu.

Film inny, może kontrowersyjny, mocny w przemowie, ciekawy, może fikcyjny … Sam zadecyduj jaki on jest dla Ciebie widzu. Sięgnie po niego ten, kto chce sprawdzić co Pasikowski zrobił po latach i jakie kino zrobił. Co jest pewne – na tle rodzimych produkcji ten obraz na pewno się wysuwa na pierwszy plan w tym okresie i to jest moje osobiste zdanie.

Zadecyduj sam i wyrób swoje zdanie.

 

 

8 myśli na temat “„POKŁOSIE”

  1. Widziałam ten film w momencie burzy medialnej. Odebrałam go po swojemu i potraktowałam jako dobry thriller. Z historią dokładną to nie zbyt wiele wspólnego, jednak jak widać Polacy odebrali to inaczej. Indywidualna sprawa. Patrzyłam na to ze strony artystycznego spojrzenia W. Pasikowskiego i to do mnie przemówiło. Polecam jako dobry thriller.

  2. Nie widziałam jeszcze tego filmu, ale słyszałam od moich Bliskich same superlatywy.
    Muszę przygotować się tylko psychicznie, bo takie obrazy mocno przeżywam.( Czy nie masz nic przeciw, abym dodała Cię u siebie na blogroll? Będzie mi łatwiej tu trafić 🙂 )

    1. Będzie mi bardzo miło gdy mnie dodasz na swój blogroll 🙂 oczywiście zawsze zapraszam na bloga i mam nadzieję, że nie raz coś skomentujesz czy poradzisz 🙂

      1. Zrobione:) Jeśli będę coś wiedzieć na temat przedstawianych tutaj filmów, na pewno odezwę się .
        Co do filmów: prowadzę wraz z Peonią pewien ” filmowy blog”.
        To taki trochę mix; nie piszemy tam raczej poważnych recenzji, a opisujemy filmy( aktorów, reżyserów) , których najbardziej lubimy.
        Takie emocjonalne, luźne teksty; zamierzona amatorszczyzna 😉
        zapraszam jak znajdziesz chwilkę!

        http://kinomanowce.wordpress.com/
        ( na moim głównym blogu jest w prawym , górnym rogu odnośnik)

  3. Ja widziałam film w okresie „burzy i naporu” i bardzo mnie irytowały komentarze wszystkich tych obrońców dobrego imienia narodu polskiego. Jakby nie można już było obejrzeć filmu i docenić jego wartości artystycznej w oderwaniu od prawdziwych wydarzeń i własnych poglądów na kwestię zbrodni na Żydach. Ale w związku z całą tą burzą bardzo zaplusował u mnie Stuhr tym, że podjął polemikę. Mógł siedzieć cicho i dalej być lubianym grzecznym chłopcem z „Chłopaki nie płaczą”, ale miał odwagę włączyć się do ogólnonarodowej dyskusji i narazić się co niektórym. Kiedyś ludzie kultury częściej zabierali głos w ważnych sprawach publicznych, dziś coraz mniej jest takich aktorów.

  4. Ja widziałem ten film rok temu, na festiwalu w Gdyni. I oczywiście wiedziałem, że zrobi się wokół niego szum i afera. Po prawdzie, to sądziłem, że będzie jeszcze większa niż była. Przewidywałem pikiety, pochody, przemarsze, a w końcu zapędzenie Pasikowskiego do starego wiatraka. Podobało mi się „Pokłosie”, choć fabuła rozwija się dość przewidywalnie. Przewidywalność obejmuje także przemianę brata marnotrawnego. W kilku momentach raziły szarże emocjonalne reżysera, a scena z drzwiami stodoły była, moim zdaniem, niepotrzebna. Oczywiście, rozumiem zasady rządzące filmem i pojmuję, że mamy u nas sdporo ludzi z naprawdę grubą skórą, którym do wywołania żywszech emocji potrzebne są takie sceny. Mnie nie są potrzebne, wolałbym subtelniejsze rozwiązanie. Tak, cz owak, film dobry i z widocznymi odciskami palców Władysława Pasikowskiego.

    A co do przytoczonej w blogu opinii na temat filmu, to zasadniczo nie zgadzam się jedynie z generalizacją – tym, że „nasz naród odcisnął krwawą pięść. Tak jak wiele narodów – taki był okres.” Moim zdaniem, nieuprawnione jest mówienie o odciskaniu przez naród (jakikolwiek) krwawych pięści. To nie narody zabijają, to ludzie. Jedni zabijają, a inni nie.

    Z pozdrowieniami w przedłużonym oczekiwaniu na kolejny festiwal w Gdyni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s