„4:44.OSTATNI DZIEŃ NA ZIEMI” – „4:44 Last Day on Earth”

 

444

 

Może się powtórzę, ale muszę – są na szczęście filmy, które przywracają wiarę w naprawdę dobre kino na wyższym poziomie. To jest mój kolejny przykład takiej opowieści „4:44 Ostatni Dzień Na Ziemi” reżysera Abla Ferrary.

W dużym apartamencie ponad ulicami miasta mieszkają Cisco i Skye. Ona jest malarką, on uznanym aktorem. Są w sobie zakochani. Jest zwykłe popołudnie, choć nie do końca, zarówno dla nich jak i wielu innych. Jutro, o godzinie 4:44, świat przestanie istnieć. Ostateczny koniec nie przychodzi bez ostrzeżenia, ale jest sytuacją bez wyjścia. Nie ocaleje nikt. Jak zawsze, są tacy którzy wierzą w cud, ale nie ci dwoje. Oni, jak i większość populacji na Ziemi, zaakceptowali swój los: świat się skończy.

Sam opis filmu jak by nie mówi nam o czymś, czego już nie widzieliśmy. To trzeba zobaczyć by dopiero stwierdzić, jakie jest spojrzenie twórcy obrazu na chwilę końca świat. Jak pokazuje swoich bohaterów. Jak ukazuje ludzkość.  „4:44. Ostatni dzień na ziemi”  jest przede wszystkim filmem o kondycji człowieka, który staje przed ostatecznością. Nie mamy już innego wyboru. Ukazuje Nam się wizję końca świata i otrzymujemy obraz konsumpcyjnego społeczeństwa zderzającego się z kresem. Widzimy więc dziennikarzy, którzy praktycznie do końca sprzedają widzom informacje z końca świata, ludzi nie mogących sobie poradzić z nieuchronnym losem, którzy popełniają samobójstwo, czy starających się do końca stać na swoich społecznych pozycjach ciężko pracujących imigrantów. To wszystko obserwujemy z poziomu tej pary. Jednocześnie mamy wrażenie, że są Oni więźniami swoich obecnych czasów. Zamiast żegnać się osobiście z bliskimi  wybierają rozmowy przez Skypa. Czy tak jest łatwiej pożegnać się z bliskimi w takich momentach? Mam wrażenie, że reżyser chciał nam pokazać, iż  dzisiejsze czasy charakteryzują się samotnością, która nieudolnie leczymy za pomocą internetu. Jednym słowem komputer urasta do rangi jedynego środka komunikacji między ludźmi. Może się mylę, jednak jest to dość mocny akcent przewijający się w filmie.

Do tego obserwujemy tą dwójkę, tak mocno charakterystyczną …. Cisco i Skye grzebią w emocjach, drażnią niezabliźnione rany i sprawdzają wzajemnie granice własnej cierpliwości. Przy tym mamy wrażenie, iż niszczą się powoli, acz skutecznie. Nie odżegnują się od czułych gestów i wzajemnej fascynacji. Dość często jednak  mieszają się w nienawiści. Wszystko to doprowadza do stanu, że chwilami sami gubią się między tymi głębokimi uczuciami. Ważne, że są ze sobą i ani myślą się rozstawać. Zresztą, jaki miałoby to sens w obliczu nadciągającej apokalipsy?

Uważam, że równie bardzo istotne jest u Ferrary w jaki sposób ukazuje  koniec świata.  Nadchodzi on opieszale i nie wiadomo skąd. Nie mamy udziwnień z rodu Science Fiction. Koniec świata nie jest wielką kulą ognia, nadlatującym statkiem kosmicznym, niespotykanych rozmiarów meteorytem itd. My natomiast widzimy kameralny akt, którego wyobrażenie budują nam w głowie emocje przepływające między bohaterami. Właśnie, są emocje i to bardzo wielkie. Niesamowicie reżyser kładzie nacisk na to co widzimy w danym momencie. Jednym słowem jest burza w której znajdujemy wiele emocji jak na tak wydawało by się spokojny film.

Wszystko to uzupełniają aktorzy Shanyn Leigh i w szczególności świetny w tej roli Willem Dafoe. To wielka klasa aktora, który potrafi się odnaleźć w wielu gatunkach kina. Wręcz mogę stwierdzić, iż jest kluczową postacią napędzająca cały stan istnienia tej pary, tych godzin. Nie jest to kino dla każdego. Nie jest lekkie, nie jest łatwe, nie jest lightowe ….. Jest artystyczne, unikalne. Ja spędziłem ten czas na chłonięciu tego co widzę.

 

 

 

 

 

3 myśli na temat “„4:44.OSTATNI DZIEŃ NA ZIEMI” – „4:44 Last Day on Earth”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s