„DROGÓWKA”

drogówka

Tym razem polska pozycja i to na naprawdę wysokim poziomie, aż ma się uśmiech na ustach, gdy są tacy twórcy, którzy potrafią coś pokazać. „Drogówka” Wojciecha Smarzowskiego naprawdę daje nam kopniaka i to dość pokaźnego. Reżyser takich tytułów jak – „Róża” , „Dom Zły” czy „Wesele” pokazuje nam kolejną swoją odsłonę na wysokim poziomie.
Myślę, że opis tego filmu wcale nie musi być długi. Jest to historia siedmiu policjantów, których poza pracą łączy przyjaźń, imprezy, samochody i interesy. Wszystko się zmienia, gdy ginie jeden z nich a kolejny zostaje w to wplątany. Każda minuta pokazuje na jakie tropy można wpaść, biorąc się za własne śledztwo.

„Drogówka” to z pewnością nietypowe kino na naszym rodzimym rynku. Reżyser bawi się konwencjami, czerpiąc co najlepsze z powszechnie znanych form mało wybitnych wideoblogów, brawurowo przeskakując do efektownego kina akcji, ubierając to wszystko w swój autorski styl. Ciągnie nas widzów na samo gorzkie dno, by później powiedzieć, iż się już od niego nie odbijemy. Wszystkie żądze, jakie mogą być w człowieku zostały skumulowane w policjantach i ludziach z wyższych szczebli drabiny sukcesu. W tym wszystkim nie obawiając się kontrowersji, które jego obraz niechybnie wzbudził. Czy można się dziwić reakcji na taki film w naszym kraju? Nie. Przecież, zawsze reagujemy negatywnie na coś, co zostaje powiedziane w prost. Na szczęście są tacy twórcy, którzy potrafią przekroczyć granicę i pokazać coś czego nie powinno się pokazywać. Jest to po prostu zagęszczone, brudne, dosłownie sprawiające ból i przeszywające realizmem kino.

Jedynie co może trochę zaskoczyć lub zdrażnić, to jednostronne pokazanie policji, składających się z samych dziwkarzy i alkoholików, oraz będących na usługach różnych osób wysoko postawionych. To jednak nie jest specjalnie krytyczny zarzut wobec filmu tego Pana, który wciąż góruje nad kolegami z branży. Każdy Jego film jest w jakimś stopniu inny, ale za to dotykający bardzo boleśnie i mocno poruszonego tematu.

Jeszcze jedną istotną kwestią jest to, że niepodważalnym atutem „Drogówki” jest jej wielowymiarowość. W filmie można odnaleźć przynajmniej kilka dróg interpretacji. To opowieść o współczesnej, mocno niedoskonałej Polsce, która utwierdza nas w obrazie nieusuwalnego brudu widzianego na co dzień w polityce i w mediach. To prawda, jaką obserwujemy na co dzień i widzimy w reportażach telewizyjnych.

Jest także ta druga strona obrazu – niestety również bardzo prawdziwa. Film jednoznacznie nie niesie ze sobą żadnej nadziei na to, że cokolwiek się zmienić. Bardzo dobrze ukazuje to scena z filmu z wątkiem korupcyjnym w podwórkowym meczu chłopców z podstawówki. Skoro już w takim wieku dostaje się wskazówki, uczy się kręcić „lody”, to jakie są szanse na to, że sami nie będziemy oszukiwać albo nie będziemy oszukiwani? Nie ma ich w ogóle.

Na poklask należy wystawić grę aktorską poszczególnych postaci. Widzimy odważnie i przekonująco zagrane role bez hamulców. Rewelacyjny Bartłomiej Topa grający główną rolę sierżanta sztabowego Króla, wplątanego w „brudną” sprawę. Wtórują mu również świetni aktorzy tacy jak …
Arkadiusz Jakubik, Eryk Lubos, Robert Wabich, Marian Dziędziel, Marcin Dorociński i kilka jeszcze innych, których już nie będę wymieniał. Każda z tych postaci ma swoją niepowtarzalną moc i charyzmę. Jesteśmy w stanie uwierzyć w to co widzimy, dzięki temu całość wypada po prostu świetnie. Jestem zdania, że brakuje w polskiej kinematografii takich właśnie mocnych, przygnębiających, pełnych wyrazistości obrazów. Faszeruje się nas w 90 % pięknymi, miłosnymi, lekkimi bajkami, uciekając przy tym od czegoś mocnego. Dlaczego nie tworzyć równowagi? Niestety zbyt mało jest jak widać odważnych twórców, którzy chcą pokazać coś innego, poruszającego. Wychodząc z kina, film wychodzi z nami. Chcemy o nim rozmawiać, dyskutować, analizować, doszukiwać się prawdy i fałszu.

„Drogówkę” ogląda się naprawdę świetnie, a montażowy kolaż standardowych ujęć i materiałów kręconych telefonami komórkowymi czy kamerami przemysłowymi faktycznie robi wrażenie i dodaje smaku. Przez to dodatkowo film staje się jeszcze bardziej ciekawszy i szybszy. Jestem zachwycony, że czasem zobaczę naprawdę dobre polskie kino. Mogę spokojnie polecić, jeżeli ktoś szuka czegoś kontrowersyjnego, szybkiego, ciekawego w polskim wydaniu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s