„INSENSIBLES”

 

insesi

 

 

Pokusiłem się na zobaczenie tytułu  „Insensibles”   Hiszpańskiego reżysera Juan Carlos Medina .

Szczerze, nawet nie wiem czy film miał polską premierę w kinach, hm, chyba nie. Na świecie miał 12 września 2012 roku. Od czasu do czasu lubię sięgnąć po kino hiszpańskie, ponieważ mają także swój niepowtarzalny klimat. Nie raz na tym blogu opisywałem filmy warte uwagi z tej części europy.  Tym razem zobaczyłem ten tytuł i zasiadłem do obejrzenia. Trochę o tym czego dotyczy film.

Fabuła tego filmu toczy się dwutorowo, w dwóch wymiarach czasowych. Współczesność to lekarz pracoholik, który po tragicznym wypadku traci żonę. Udaje się jednak uratować jego synka, żona była w 6 miesiącu ciąży. Oprócz tego podczas badań zdiagnozowano u mężczyzny białaczkę, pozbawiony chęci do życia, po namowie przyjaciółki decyduje się poprosić swoich rodziców o to by, któreś z nich zostało dawcą szpiku.  Tym sposobem wchodzimy coraz głębiej w drugą stronę filmy co małymi krokami odsłania nam pewna tajemnicę, która wiąże się z jego rodzinom. Wchodzą drugie wydarzenia …Toczą się w czasach gdy Hiszpania była ogarnięta wojną domową (lata ’30 XX wieku). W owych niespokojnych czasach dr. Carscedo przyszło zmierzyć się z niespotykanym zjawiskiem: do placówki, nad którą sprawuje piecze trafia grupa niezwykłych dzieci. Dzieci, które nie znają bólu. W ten sposób pozbawione są tak typowego dla ludzi instynktu, który pozwala nam przetrwać i uczyć się. Dzieci podpalają się, wyrywają sobie paznokcie, zjadają fragmenty własnego ciała, gdy są głodne i o zgrozo namawiają do tego normalne dzieci, co zwykle kończy się tragedią. Te dwie płaszczyzny ze sobą są powiązane, poprzez głównego bohatera.

Po przeczytaniu takiego opisu, od razu sobie wyobraziłem ciekawy klimat filmu. Miałem ku temu podstawy, gdyż jak wspomniałem Hiszpanie potrafią to zrobić.  Niestety, tym razem chyba tak do końca się nie udało. z drugiej strony też nie mogę powiedzieć, ze film jest zły. Jestem na pewnym pograniczu. Był dla mnie zbyt długi, przez co się historia rozwlekła niepotrzebnie – 1 godzinę i 40 minut  skrócić o dobre 20 minut. Można było nadać szybsze tempo temu tytułowi. Sam klimat na pewno wieje tajemnicą, która jest pomału nam odkrywana. Jaki to gatunek? hm, przypuszczam że połączenie fantasy z thrillerem ale na koniec z tego wyszedł dramat – takie ja mam odczucie.

Jest on w niektórych momentach mroczny (początkowa scena robi naprawdę wrażenie) a zarazem smutny. Na co zwróciłem również uwagę to na świetne nastrojowe zdjęcia Alejandro Martineza i nastrojową, spokojną, klimatyczną muzykę, która towarzyszy nam w odpowiednich momentach. Do tego dochodzi gra aktorska, szczególnie rola małego Benita robi wrażenie.

Dałbym temu filmowi za całość takie  „7+” . Trochę w tym wszystkim zabrakło mi jednak utrzymania konwencji thrillera i zbudowania odpowiedniego napięcia, które zaskoczyło by w ostatecznej fazie jak to Hiszpańscy reżyserzy potrafią. Film jest dla tych osób, które lubią kino Hiszpańskie, a co ważne nie jest im obcy styl.

 

 

 

 

 

 

Jedna myśl na temat “„INSENSIBLES”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s