„NOW IS GOOG”

 

now is good

 

Chwile …

Nasze życie składa się z serii chwil …

A każda z nich jest podróżą do samego końca.

 

„Now Is Goog”  to właśnie film o chwilach, o wspaniałych chwilach jakie spotykają nas w życiu. Chwile przykre, przygnębiające. Chwile radosne, wzruszające. Chwile miłosnych uniesień, cierpienia. Chwile są bardzo ważne w życiu człowieka.

Reżyser a zarazem scenarzysta filmu Ol Parker przedstawia nam takie chwile, piękne i wzruszające. Obraz jest niesamowicie prawdziwy poprzez swoją prostotę przekazu, a zarazem  mocny w tym przekazie. Oglądając tą opowieść targają nami  emocje związane z życiem głównej bohaterki, jak i otaczającego jej świata, a przede wszystkim ludzi.  W tym filmie każdy ma swoje chwile.

Główna postać –  Tessa Scott to siedemnastoletnia dziewczyna, która ma cele i marzenia, jednak nie ma czasu na ich zrealizowanie. Nie miała go w przeszłości, bo wiele lat walczyła z śmiertelną chorobą. Nie ma go również teraz, bo walkę przegrała, a dalsza chemia może co najwyżej opóźnić nieuniknione. Decyduje się przeżyć resztę czasu na własnych zasadach.

Film to przede wszystkim ukazanie różnych osób, które są blisko Tessy. Każda z tych osób postrzega jej chorobę i to co nieuniknione – śmierć, w inny sposób. To właśnie jest prawda, która oglądamy przez 1 godzinę i 43 minuty. Co ważne to nie jest stracony czas.

Całe otoczenie reaguje inaczej. Pierwszy przypadkowy chłopak, który miał „rozdziewiczyć” dziewczynę, daje jej litość. Najlepsza Przyjaciółka wspiera ją całą swoją siłą, chociaż chyba nie do końca rozumie, co tak naprawdę się dzieje. Młodszy brat nie rozumie sytuacji wcale, a mimo, że chciałby zrozumieć dorośli nie dają mu odpowiedzi na wszystkie pytania, jakie krążą po jego głowie. Jest też ten jedyny, ukochany, do końca walczący ze sobą, ale na pewno nie walczący z miłością i bliskością. Jest przy Niej.  Ile postaci tyle podejść do zaistniałej sytuacji, do życia w otoczeniu Tessy.

Na pewno bardzo mocnym akcentem i zarazem wzruszającym w tym filmie są przedstawione relacje ojca i córki. To poświęcenie ojca dla dziecka – jest z nią w najtrudniejszych momentach i próbuje ją uratować, pomimo, że ratunku nie ma. Sam z tym musi sobie radzić. Bardzo istotne jest to, że opowieść nie jest przegadana. Po prostu płyniemy z nią i wtapiamy się w te chwile okraszone delikatną muzyką, pięknymi obrazami i dyskretnymi ujęciami. Choćby ujęcie w autobusie – niewinne, ciepłe, niesamowite.  W całości daje nam to bombę emocjonalną. Raz płaczemy, raz się śmiejemy, nie ma szans, by nie reagować podczas seansu

„Now is Good”  moim zdaniem nawołuje do życia w teraźniejszości, do życia teraz a nie czekania na moment idealny w przyszłości. To co piękne może nam uciec, może być ulotne. Pokazuje, że problemy jednych ludzi są niespełnioną fantazją innych, i to jest prawda niosąca ten film. Chyba jest to jeden z najlepszych dramatów jaki widziałem w 2012 roku. Na taki film także trzeba mieć odpowiedni nastrój, nie przeczę. Skłania on do refleksji na temat śmierci i przemijania.

 

Polecam ten tytuł, gdyż naprawdę warto zobaczyć coś dobrego i pięknego w swojej przemowie. Twórca poradził sobie z przedstawieniem emocji bez zbytniego patosu. To film, który dociera do odbiorcy i daje wiele do myślenia. Nie zapomnijcie o chusteczkach.

 

 

 

 

 

 

Jedna myśl na temat “„NOW IS GOOG”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s