„DARK SKIES”

 

 

dark-skies-poster 2

 

 

Kolejna produkcja z gatunku – horror. Postanowiłem zobaczyć, co tym razem wyszło na ekranie. W owych czasach ciężko już o klimatyczne horrory. Lata temu robiono je inaczej, bazując na budowaniu grozy. Teraz wszystko wypełnia się efektami specjalnymi, dziwacznymi potworkami, niestworzonymi historiami. Jednak wrócę do tytułowego filmu. „Dark Skies”    tak do końca nie był zły. Nawet powiem, iż podobała mi się konwencja filmu, to w jaki sposób reżyser budował zaskoczenie. No właśnie – zaskoczenie. Nie mamy w filmie tak  straszenia widza, wyskakujących potworków z szafy i zgrzytającej muzyki do budowania atmosfery. Twórca postawił na co innego. Zapewne nie jest to stricte horror. Mamy tutaj do czynienia z wymieszaniem gatunków – science fiction + horror + thriller i wyszedł nam ghost stories we współczesnym wydaniu. Reżyser pomyślał i zrezygnował z przewidywalnych scen w filmie. Przede wszystkim  bazuje na zaskoczeniu, a nie przerażeniu widza, które na ogół pełną napięcia scenę nagradzają bardzo trywialnie wydarzeniem jakim jest trzaśnięcie drzwi czy wyskakujący kot. Tutaj tego nie znajdziemy proszę państwa.

Może trochę o fabule filmu.

Lacy i Daniel Barrett mieszkają wraz z synami, Jessem i Samem, na spokojnym przedmieściu. Mimo problemów finansowych wiodą raczej szczęśliwe życie, do czasu, aż w ich monotonną egzystencję wkroczą nadnaturalne siły. Początkowo Lacy i Daniel podejrzewają swojego młodszego syna o przestawianie mebli w kuchni, myśląc, że chłopak lunatykuje. Jednak późniejsze, przerażające wydarzenia każą Lacy, jako pierwszej uwierzyć, że nie jesteśmy sami we wszechświecie.

Wszystko dzieje się w większości filmu właśnie w domu bohaterów. Obserwujemy różne wydarzenia, które nie można wytłumaczyć w normalny sposób, wszystko zakrawa o pozaziemską cywilizację, coś niepojętego. Na szczęście reżyser nie zrobił z tego filmu bajki o ufoludkach. Istoty nie pokazują się przez cały film. Wszystko ma swój porządek i jest odkrywane stopniowo, przed nami. Zaskoczenie goni zaskoczenie, przez co daje nam widzom możliwość ciągłej obserwacji wydarzeń bez znudzenia i podskakiwania na fotelu. Ważne jest również to, iż pomysłodawca oszczędnie wykorzystuje efekty specjalne, przez co nie ma tak mocnej ingerencji komputeryzacji w tym filmie – a to bardzo cieszy. Cały klimat budowany jest przez domowników/głównych bohaterów bazujących na zaskoczeniu i braku zrozumienia – co tak naprawdę się dzieje?! Wszystko tak naprawdę tkwi w nich.

W tym wszystkim brawa należą się również kompozytorowi Josephowi Bishara, który swoją muzyką skomponowaną do tego tytułu potrafiłby doprowadzić do zjeżenia włosów na głowie. To wszystko wymieszane z przemyślanymi jump scenkami, co daje efekt ciekawej grozy na miarę naszych czasów. Myślę, że reżyserzy muszą teraz kombinować w taki sposób, by filmy z gatunku horror były wciągające a nie przeładowane efektami. Reżyser a zarazem scenarzysta filmu Scott Charles Stewart  udowodnił, że można zrobić coś ciekawego i wciągającego, a  zarazem bazującego na zaskakiwaniu widza poprzez sceny.

Oczywiście nie jest to coś na miarę starych dobrych horrorów, jednak teraz trzeba przyjąć inną klasyfikację gatunku i oddzielać to od tego co było. Porównania dokonujemy do tego co powstaje i jaki daje efekt końcowy. W tym przypadku myślę ze bardzo zadowalający. Obejrzenie  „Dark Skies”  w godzinach późno nocnych zapewne spotęguje dwukrotnie efekt filmu. Jednym słowem, życzę sobie większych tego typu filmów gatunkowych by dobrze spędzić czas.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

3 myśli na temat “„DARK SKIES”

  1. Felicity w filmie= czuję pewne opory 🙂
    Mi się podobał też, i kilkakrotnie czułam się deczko zaskoczona , choć nie do końca zakończeniem filmu, bo przewidziałam je dość szybko.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s