„STOKER”

 

 

STOKER

 

 

 

Chan-wook Park  reżyser znany z kultowego filmu „Oldboy” powraca tym razem z produkcją amerykańsko-brytyjską. Można mieć oczekiwania wobec tego reżysera, ponieważ Park posiada pewien dar w przedstawianiu historii. Tworzy klimat, który wciąga widza i pcha go w otchłań zdarzeń. Po obejrzeniu filmu „Stoker” myślę, że mogę powiedzieć iż w większości film jest bardzo udany poprzez swoja formę.

Oczami Indii Stoker oglądamy dramat jej rodziny. W dzień osiemnastych urodzin dziewczyny ginie jej ojciec, a na pogrzeb przyjeżdża ktoś, o kim nigdy nie słyszała – brat zmarłego, stryj Charlie. Wiadomo, że wiele podróżował, a ostatnio w Europie chyba zajmował się wykopaliskami archeologicznymi. India jest jednak nieufna wobec krewnego, zwłaszcza, gdy ten żywo zaczyna się interesować niezbyt pogrążoną w żałobie wdową. Wkrótce jednak zaczynają znikać ludzie z otoczenia Stokerów, a nastoletnia bohaterka odkrywa mroczny sekret wuja. I to nie jeden.

Patrząc na opis, to widzimy wręcz typową amerykańską fabułę, która niczym nie będzie się wyróżniać z tłumu. A jednak Park wprowadza wiele „swego” w tą produkcję, co pozwala zobaczyć historię z innego poziomu. Poprzez scenariusz, który napisał Wentworth Miller i reżyserię mamy do czynienia z grą, walką dobra ze złem, ciemnością i jasnością w wydaniu dorosłości lub jej wkraczaniu. Jako widzowie jesteśmy cały czas wyprowadzani w pole i podrzuca nam się  raz prawdziwe, a raz fałszywe tropy. Reżyser w każdej minucie igra z naszą percepcją.Co jest prawdą w danym momencie? Może to jest tylko wyobrażenie Indii? Gdzie szukać klucza w rozwiązaniu tej zagadki i jak ona brzmi? Oglądamy thriller w wydaniu poetyckiego snu i to się naprawdę w tym przypadku sprawdza. Wszystko ma swoją logikę, mimo niekonwencjonalnego sposobu przedstawienia tej historii.

Ważnym elementem jest sposób przedstawiania szczegółów. Reżyser misternie wplata w swoje dzieło różne detale, gesty, przedmioty, zdjęcia, dźwięki i muzykę. Ujęcia w filmie są naprawdę mało spotykane. Zbliżenia, stop klatka, obrót kamery, szybkie lub wolne najazdy. To wszystko pozwala nam obserwować tą rodzinę z innej perspektywy.  „Stoker”  to z pewnością wirtuozerska i wizualno-narracyjna układanka z wmieszaniem poetyckiego zacięcia. Obrazy przechodzą z jednego w drugi czasem tak płynnie jak pociągnięcie pędzla – choćby włosy przechodzące w trawy. Delektujemy się detalami, które czasem z trudem można wyłapać, a są bardzo istotne dla całości, często także celebruje proste symbole jak okulary czy pasek od spodni – to właśnie jest Park. Tutaj po prostu każda scena ma swoje znaczenie, zarówno dla rozwoju akcji ale zarazem dla poznania psychiki i motywacji bohaterów.

Jest kilka scen w filmie na które trzeba wręcz zwrócić uwagę, gdyż są rzadkością w swojej formie. Mocna scena w swoim przekazie przy fortepianie, to jak dialog uwodziciela z dziewicą. Również rozmowa matki z córką w jadalni, pokazanie żalu, tęsknoty a zarazem złości i niechęci. Przez cały film obserwujemy niesamowicie przedstawione relacje między tą trójką bohaterów – matka, córka, wuj. Gra aktorska, również jest bardzo zadowalająca. Na mnie oczywiście największe wrażenie zrobiła Mia Wasikowska, która naprawdę niesamowicie zagrała Indię. Pokazała dziewczynę , która walczy ze sobą, balansuje na krawędzi, jest jak poczwarka i tylko czeka by się narodzić, otworzyć na dobro luz zło … która drogę wybierze? Wtóruje jej również świetnie  Matthew Goode grający wuja Indii. Tajemnicza postać z uśmiechem i niewinną twarzą. Wprowadza w dom rodzinny wiele niepokoju, który narasta z każda minutą historii. O co mu tak naprawdę chodzi? Na koniec mamy  Nicole Kidman, która jest jakoby takim dodatkiem do całej historii. Matka niczym woskowa kukiełka, szukająca kontaktu z córką a zarazem szukająca na siłę bliskości. Osamotniona w zamkniętym domu. Nie jest to oczywiście rola na miarę  Pokusy, ale również jest dobra. 

„Stoker”  to z pewnością jest bardzo soczysta, klimatyczna i bogata opowieść przedstawiona w sposób iście spokojny z odpowiednim napięciem. Tutaj patrzymy na całość, szukamy detali, zwracamy uwagę na szczegóły … tylko wtedy widzimy to, co chciał przekazać nam reżyser. Pierwszy angielskojęzyczny film Parka można uznać naprawdę za udany obraz.

Jedna myśl na temat “„STOKER”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s