„CZAS ZEMSTY” – „Dead Man Down”

 

 

CZAS ZEMSTY

 

 

 

Przedstawiona przez twórców historia to przede wszystkim zręczne połączenie thrillera oraz romansu z elementami filmu akcji w tle. Tak bym to na wstępie opisał. Do obejrzenia tytułu skusiła mnie obsada, a szczególnie ze względu na aktorkę  Noomi Rapace  , którą śledzę w kinie. Film reżysera  Niels Arden Oplev  wszedł od razu u nas na nośnik DVD, mogę się tylko zdziwić dlaczego nie przeleciał przez nasze kina? W takim razie trochę o fabule …

Victor jest prawą ręką bossa podziemnego światka. Od pewnego czasu jego ludzie są systematycznie likwidowani przez nieuchwytnego mordercę, pozostawiającego na miejscu zbrodni tajemnicze wiadomości. Członkowie gangu za wszelka cenę usiłują namierzyć zabójcę. W międzyczasie Victor poznaje delikatną, subtelną dziewczynę z bloku naprzeciwko. Beatrice  mieszka tam razem z matką. Para zaczyna się spotykać, i wkrótce okazuje się, że krucha Francuzka nie jest taką kobietą, jaką się wydaje. Owładnięta chęcią zemsty na ludziach, którzy kiedyś zrobili jej krzywdę, Beatice jest silna, zdeterminowana i inteligentna – szybko domyśla się, że Victor też ukrywa mroczną tajemnicę z przeszłości.

Film, ( myślę że tak mogę napisać)  jest dość ciekawą, skomplikowaną i rozbudowaną intrygą. Widać od razu, iż scenarzysta dobrze wiedział co pisze, a co ważne – wiedział co chce sprzedać widzom. Widzimy wszystko w spokojnym klimacie ( o dziwo) to się również sprawdza. Prawie 2 godziny historii nie powoduje, że zapadamy w znudzenie. Jest także druga strona (niestety) –  reżyser chyba tak do końca nie zrozumiał scenarzysty i trochę położył film w drugiej połowie, odkrywając nam zbyt szybko i zbyt wiele. Czasem tak bywa i niestety my widzowie musimy się z tym pogodzić.

Mimo tego, że mogłem z czasem przewidzieć zakończenie to nadal czerpałem przyjemność z oglądania tego tytułu w innym wymiarze. Pozostała mi jeszcze doskonale dobrana muzyka. Dzięki zastosowanej „nucie”, całość nabrała dość specyficznego klimatu, który przyciągał. Za jej pomocą twórcy obrazu doskonale potrafią szafować uczuciami i emocjami widzów, wpatrujących się w ekran.  Szczególnie zwróciłem uwagę na motyw przewodni Zaz – „Eblouie Par La Nuit” to naprawdę niezwykła nuta. W scenach, podczas których leci wspomniany utwór można się wyciszyć oraz uspokoić – co na taki gatunek filmu jest niespotykane.

Kolejną sprawą była obsada, która rekompensowała mi przewidywalność  –  Colin Farrell  ,  Noomi RapaceIsabelle Huppert –   szczególnie na te nazwiska zwróciłem uwagę. Przede wszystkim Noomi, która pokazała świetne aktorstwo. Widzimy tą kobietę ogarniętą zemstą i potrafimy zrozumieć ból jaki w niej pozostaje przez lata. Wtóruje jej ( aż sam jestem zdziwiony ) Colin, który wyjątkowo mi się spodobał w tym filmie. Obydwoje stworzyli mocne kreacje, postaci z rozbudowaną ciekawą przeszłością. Zostali oni dobrze zarysowani przez twórców, a co najważniejsze jeszcze lepiej odegrali swoje role. Trudno ich przejrzeć, ponieważ ich motywy tak naprawdę nie są dla nas jasne – to jest naprawdę wielką zaletą tego filmu!

Mimo, że obraz nie uzyskał wysokich not krytyków na świecie, to uważam, iż film jest warty uwagi i zobaczenia. Warto wypróbować na sobie tą historię, nie sugerując się złymi opiniami. Trzeba pamiętać, iż emocje zawsze są różne, a ten film może wzbudzać skrajne odczucia i tego Wam życzę.

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s