„MAYDAY”

 

 

Mayday

 

 

Powracam z krótką recenzją w tajemnice BBC. Stacja telewizyjna wypuściła kolejną produkcję w 2013 roku o tytule „Mayday”. Ten miniserial składający się z 5 odcinków, jest jak zawsze utrzymany w typowym dla stacji BBC klimacie. Nawet powiem trochę więcej. Ktoś poszedł o krok dalej i wmieszał w ten gatunek już trochę tego co możemy znać z innych serialów – choćby coś z rodem „Twin Peaks” czy „The Killing”. Oczywiście są to tylko dodatki lub oparcie się na czymś już znanym, ale ubrane w iście klimatyczne obrazy typowe dla BBC.

Akcja miniserialu rozpoczyna się od zniknięcia nastoletniej dziewczyny, która jechała danego dnia na paradę w miasteczku. Była bardzo populara wśród mieszkańców małego miasteczka Mayday. Cała społeczność podejrzewa, że została pochwycona i zamordowana w pobliskim lesie i rozpoczynają gorączkowe poszukiwania. Wtedy poznajemy szereg tajemnic, które pomału wychodzi na światło dzienne.

Miniserial jest podobny trochę do Twin Peaks. W tym przypadku las również odgrywa wielką rolę – kryje w sobie wiele tajemnic, które ukrywane były przez długie lata. Poznajemy kilku bohaterów z różnych stron. Zawsze jest ta dobra, jednak po czasie okazuje się, iż mrok potrafi wyjść w najmniej spodziewanym momencie. „Mayday”  ukazuje ludzką naturę w różnych sytuacjach. Zadajemy sobie pytania – kim tak naprawdę jest osoba z którą żyjesz?  mieszkasz?  śpisz?  przebywasz?  Do czego jesteś zdolny/a by coś ukryć? ile jesteś w stanie poświęcić? … pytań jest wiele i każdy sam szuka odpowiedzi.

Wszystko toczy się tak naprawdę w bardzo ślimaczym tempie (co może tym razem zniechęcać), jednak ja zostałem i obejrzałem tych 5 odsłon. Serial jak zawsze zachwyca starannością wykonania. Estetyczne zdjęcia, klimatyczne ujęcia, odpowiednio dobrana muzyka – a wszystko po to by ukazać nam pewien kontrast między zewnętrznym ładem i pięknem, a wewnętrznym złem i zgnilizną jaka potrafi siedzieć w ludziach. Śmiałbym nawet napisać, iż  na podstawie  „Mayday”  można śmiało stwierdzić, że im porządniej, piękniej, przystrzyżony trawnik a dostojniej prezentuje się posiadłość, tym więcej mrocznych sekretów skrywają ich właściciele.  Każda postać w serialu reprezentuje inny stan ducha. Każdą postać bardzo szybko można znienawidzić lub polubić. Zapewne co najważniejsze jest w serialu i to się udało – to tajemnica. Od początku do końca jesteśmy zbijani z tropu. Ukazuje się nam wiele wątków, które szybko staramy się zinterpretować i przetłumaczyć, ale zawsze trafiamy w zaułek bez wyjścia. Gdzie nas to zaprowadzi?

Serial ma swój niepowtarzalny angielski klimat i dla niego z pewnością obejrzałem go w całości. Jest inny niż do tej pory oglądałem, jednak wcale nie oznacza, ze gorszy. Utrzymano wysoki poziom produkcji, co bardzo cieszy oko. Więcej chyba nie będę pisał na temat tego tytułu, kto będzie miał ochotę zobaczyć  „Mayday”  to zobaczy. Wybór należy do Was drodzy kino-maniacy.

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s