„WHAT MAISIE KNEW”

 

 

 

what maisie knew

 

 

Ten film zapewne trzeba zobaczyć dla tej małej aktorki, która swoją rolę odgrywa naprawdę rewelacyjnie bijąc na głowę „stare wygi” kina.

„What Maisie Knew” to przeniesiona do współczesnego Nowego Jorku ekranizacja powieści Henry’ego Jamesa o tym samym tytule. Opowiada ona o siedmioletniej Maisie, która znajduje się w samym środku bitwy o prawa rodzicielskie pomiędzy jej mamą, starzejącą się gwiazdą rocka – Susanną, a jej ojcem, sławnym handlarzem dziełami sztuki – Bealem.

Temat stary jak świat i oklepany już z każdej strony przez amerykańskich producentów. Jednak zawsze przyciągający do kin. Tematyka na czasie bez względu na wiek. Dla mnie całym filarem tego filmu jest ta mała aktorka Onata Aprile, która odgrywa tytułową Maisie. W niej kłębi się wiele emocji, które odczuwamy na własnej skórze. Wszystko wypada bardzo prawdziwie. Jej gra powoduje, że nas widzów targają skrajne emocje – złość, zniechęcenie, ból i z drugiej strony potrzeba miłości, bliskość, ciepło, radość.  Film w całości niestety jest pozbawiony uczuć, on nie wzbudzał we mnie nic co by mną poruszyło. Poruszała mnie ta mała osóbka i dla niej brnąłem dalej chłonąc tą grę.

Pozostali aktorzy odgrywali swoje role, po prostu przyzwoicie i tyle. Nawet ktoś taki jak Julianne Moore, grająca matkę mnie zbytnio nie poruszała. Przecież miała dość ważną rolę – matka, byłą gwiazda rocka, która nigdy się z tym nie pogodziła. Tak naprawdę nie wiemy czy jej zależy na tym dziecku. Julianne nie potrafiła oddać tego na ekranie tak bym w coś uwierzył. Za dużo wyczuwałem sztuczności – sam nie wiem dlaczego. Tego typu filmy lubię oglądać, gdyż to tematy poważne i niosące coś konkretnie ze sobą. W tym przypadku najlepiej jak spojrzymy na cały obraz z perspektywy tego dziecka. Mała Maisie  nie wie, gdzie ulokować ma swoje uczucie, gdyż tak naprawdę nikt jej nie kocha w całej burzy spowodowanej przez dorosłych.

Reżyserzy Scott McGehee i David Siegel, doskonale poprowadzili rolę tej dziewczynki o którą toczy się spór, a gdzieś zatracili atmosferę filmu, która jest bardzo ważna. Tak jak by obraz wymknął się z pod kontroli poprzez brak pomysłu na całość. Nie mogę także powiedzieć, iż jest to zły film – jest przeciętny sam w sobie. Tytuł, który może przelecieć i nie być zapamiętany jak wiele podobnych innych tytułów.  Nie skreślam go tylko dlatego, że warto zobaczyć tą małą dziewczynkę, która tak naprawdę walczy sama o siebie. To co zobaczymy na ekranie w jej wykonaniu naprawdę wzrusza i to warto zobaczyć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jedna myśl na temat “„WHAT MAISIE KNEW”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s