„WORLD WAR Z”

 

 

World War Z

 

 

Na temat tego typu filmów piszę nie wiele, hm jak się zastanowię to praktycznie nie piszę wcale, gdyż ich nie oglądam. Już dawno minęła mi „faza” na filmy z zombie w roli głównej. Po prostu każdy jaki wychodzi na ekrany kin, nie jest w stanie mnie przyciągnąć. Widziałem, słyszałem, czytałem o filmie  „World War Z”  i o tym w jakich bólach powstawał przez lata. Na tym chciałem zaprzestać.  Jednak stało się inaczej. Wczoraj wymieniony tytuł zobaczyłem z grupą bliskich osób. Właśnie chyba dlatego, go zobaczyłem 🙂 gdyż jedna osoba jest fanem takich historii.  Może opis fabuły na początek …

Pewnego zwyczajnego dnia, podczas spokojnej jazdy samochodem, Gerry Lane i jego rodzina wpadają w olbrzymi korek. Lane, były śledczy ONZ szybko wyczuwa, że to z czym mają do czynienia nie jest zwykłą uliczną blokadą. Na niebie słychać policyjne śmigłowce, po ulicach krążą policjanci na motocyklach, a miasto pogrąża się w chaosie. Coś sprawia, że grupy ludzi wściekle atakują się nawzajem. Zabójczy wirus, który rozprzestrzenia się przez ugryzienie przemienia zdrowych ludzi w coś trudnego do zdefiniowania, dzikiego. Sąsiad zwraca się przeciwko sąsiadowi; pomocny nieznajomy nagle staje się niebezpiecznym wrogiem. Pochodzenie wirusa jest nieznane, a liczba zainfekowanych rośnie z dnia na dzień, co wkrótce staje się światową pandemią. Kiedy zarażeni przejmują światowe siły zbrojne i gwałtownie niszczą rządy państw, Lane zostaje zmuszony do powrotu do dawnego niebezpiecznego życia, aby zapewnić bezpieczeństwo rodzinie. Rozpoczyna desperackie poszukiwania źródła epidemii i środków, które powstrzymają jej rozprzestrzenianie.

Typowy schemat dla filmów o zombie. Jednak jest „ALE” w moim przypadku. Jak wspomniałem wcześniej, nie należę do osób które lubi oglądać takie filmy, tutaj przyznaję, że był to nawet udany seans. Prawdopodobnie zawdzięczać to można reżyserowi, jakim jest Marc Forster. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, iż nie starał się z filmu zrobić kolejnego horroru o martwych stworach. Z pewnością nie jest to horror. Wszystko jest utrzymane w klimacie thrillera połączonego z dramatem. Historia jest zrównoważona, a napięcie utrzymane na bardzo dobrym poziomie. Oglądając ten tytuł nie nudziłem się przez te 2 godziny, co spowodowało iż czas popłynął płynnie. W filmie nie ma dłużyzn, ciągle coś się dzieje, odpowiednio wy stopniowane napięcie przykuwa naszą uwagę. Najważniejsze jest to, iż zombie nie są pokazane, jako „stwory” najważniejsze w całej historii, które przyćmiewają swoją obrzydliwością. Nie ma wielu scen w których leje się krew, wypruwa się flaki itp. Ważna jest historia i dojście do tego jak to się wszystko zaczęło, a potem jak temu zapobiec. Obraz również nie jest prze faszerowany efektami specjalnymi, co cieszy.

„World War Z”  jest udanym thrillerem, który tak jest nakręcony, iż można się zastanowić nad tym, czy coś takiego świata może nie spotkać w najbliższym czasie. Wszystko wypada naprawdę realnie i nie zakrawa o science fiction czy fantasy. W filmie może i nie ma wielkich kreacji aktorskich, one się gubią w całości, ale nie przeszkadzało mi to podczas oglądania. Też dobrze wiedziałem co oglądam, więc i nie oczekiwałem czegoś wow od aktorów. W jednej z ról gra Brad Pitt, aktor który ostatnio mało jest widywany na ekranie w czymś dobrym, więc ta rola przyszła mu do zagrania chyba z łatwością.

Podsumowując całość:   „World War Z”   jest filmem dobrym na wieczór, trzyma w odpowiednim napięciu, nie zanudza, można się nawet przestraszyć  🙂  Zobaczcie sami o wtedy ocenicie.

 

 

 

 

 

 

 

Jedna myśl na temat “„WORLD WAR Z”

  1. Podobało mi się bardzo:) jak dla mnie świetnie ujęty temat, zombiacze też jakoś nie były wkurzające… ale ja to zombiaczami żyję i oddycham, więc trudno mi nie być stronniczą:) w każdym razie- bardzo fajna recenzja i super, że dla Ciebie film też ok. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s