„POLOWANIE NA ŁOWCĘ” – „The Frozen Ground”

 

 

 

polowanie na łowcę

 

 

Nicolas Cage, to dla mnie dość dziwny aktor, o którym sam nie wiem co myśleć. Czasem wybiera sobie tak naprawdę dziwne scenariusze, że źle się go ogląda na ekranie. Co jakiś czas jednak ma swoje wzloty między tymi upadkami i właśnie na te wzloty warto zwrócić uwagę. Do dnia dzisiejszego pamiętam jego świetną passę filmową … choćby takie tytuły jak „Dzikość serca„, „Zostawić Las Vegas„, „Twierdza„, „Bez twarzy„, „Oczy węża„, „Zły porucznik… i jeszcze kilka innych tytułów. Potem nastąpił okres dziwnych filmów fantasy i to tak zaczęło ciągnąc Go na bok. Jednak jak wspomniałem czasem zdarzy się, ze Cage da nam coś od siebie świetnego.

11 lipca 2013 roku na świecie miał swoją premierę film o tytule  „The Frozen Ground” . Kiedy i czy w ogóle pojawi się w naszych kinach ten tytuł – nic nie wiem na ten temat. Może trochę o tym czego dotyczy ten tytuł …

Robert Hansen jest zapalonym myśliwym. Od wielu lat oddaje się swojemu hobby z wielkim zaangażowaniem, można by rzec, że to jego życiowa pasja. Jednak w odróżnieniu od innych myśliwych, Robert nie poluje na zwierzęta. Na swoje ofiary wybiera młode ładne kobiety. Wywozi je w odludne lasy Alaski, następnie puszcza wolno i napawa się polowaniem, którego zwieńczeniem jest zawsze śmierć dziewczyny. Tym razem następują nieprzewidziane komplikacje. Zwierzyna łowna w osobie 17-letniej Cindy, wymyka mu się z rąk. Policja jednak nie otacza jej należytą opieką i – jako że dziewczyna jest prostytutką – nie traktuje jej zeznań poważnie. Jedynym sprzymierzeńcem okazuje się detektyw Jack Halcombe . Razem spróbują zapolować na myśliwego.

Jest to z pewnością thriller dramatyczny, utrzymany w spokojnym klimacie, zakrapianym nerwowymi zakładkami. Przede wszystkim od samego początku wiemy kto jest mordercą – i to nie jest dla nas tajemnicą. Tak naprawdę w filmie nie chodzi o to, by utrzymywać nas w niepewności poszukiwania winnego. W  „Polowaniu na łowce”  chodzi o grę między policjantem prowadzącym sprawę, a mordercą. Całość bazuje na pojedynku dwóch osób, gdzie jeden chce za wszelką cenę przechytrzyć drugiego. Film utrzymany jest w chłodnym klimacie i nie tylko dlatego, że akcja umiejscowiona jest na Alasce. Barwy, muzyka,gra wciąga nas w mroczną historię w której nie ma happy endu.

Moim zdaniem w obrazie mamy świetny pojedynek dwóch aktorów – Nicolas Cage w roli Jacka i John Cusack grającego Roberta. Świetnie zarysowali postacie w całej historii. Nie ma lepszego, ani gorszego. Te dwie role są na tym samym świetnym wysokim poziomie, pokazujące kunszt aktorski. Wszystko mamy jak na tacy, wiemy jak morderca porywa, jak zabija, jak czerpie z tego satysfakcje. Wiemy jak prowadzone jest śledztwo, jak zbierane są dowody, jakich policja ma świadków … jesteśmy w samym środku tego wszystkiego – po prostu w tym uczestniczymy. Podczas oglądania skupiamy się na tych dwóch panach, a komu kibicujemy to sami wybieracie. Z pewnością nie jest to „wybuchowy” film w typowym stylu gatunkowym. Reżyser Scott Walker  w tym wypadku postawił na relacje między ściganym a ścigającym. Kto w danym momencie jest górą? Kto jest o krok do przodu? Czy naprawdę się uda?

Oprócz tego, co jest również ważne całość historii jest oparta na prawdziwych wydarzeniach jakie miały miejsce na Alasce. To naprawdę może spowodować dreszcze, szczególnie gdy dowiadujemy się szczegółów na samym końcu filmu. Tym filmem Nicolas Cage pokazuje, że świetnie się czuje w takich rolach i dziwie się czemu tak mało ich jest.  „Polowanie na łowcę”  to 1 godzina i 45 minut nerwowych emocji, które wciągają nas w bagno zła. Polecam.

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s