„WIELKI LIBERACE” – „Behind the Candelabra”

 

 

Behind The Candelabra

 

Znany reżyser Steven Soderbergh zabrał się za nakręcenie filmu biograficznego. Jest to prawdziwa historia wielkiej gwiazdy rozrywki XX wieku. Świat znał go jako Valentino Liberace’a – bajecznie bogatego, niewiarygodnie utalentowanego i kochanego przez publiczność celebrytę polsko-włoskiego pochodzenia. Akcja filmu skupia się na jego kilkuletnim okresie życia, w którym to poznaje Scotta Thorsona. Bierze go pod swoje skrzydła i wprowadza w świat luksusu, na rzecz którego Scott będzie w stanie poświęcić nawet własną osobowość. Wpierw pojawia się typowe dla początkującego związku zauroczenie, które w następstwie przeradza się zabawę nową „zdobyczą” niczym dawno upragniona zabawką. Liberace swoją elokwencją i czułością owija Scotta wokół palca i obiecując mu świetlaną przyszłość w morzu bogactwa nieuchronnie doprowadza do eskalacji emocji i wybuchu wielkiej miłości. Ten obraz jest opowieścią, jak łatwo można wpaść w pułapkę zauroczenia.

Ta najnowsza produkcja stacji HBO otrzymała ostatnio na gali rozdania nagród Emmy 2013 (znanych jako telewizyjnych Oskarów) aż 11 statuetek. W tym za najlepszą rolę męską dla Michaela Douglasa i za najlepszy film telewizyjny. Ogólnie jestem fanem filmów biograficznych. Lubię poznawać historie życia znanych osób, których nie miałem jeszcze okazji poznać. Są one gorsze i lepsze. Ten tytuł uznam za neutralnie dobry. Tak naprawdę nie poznaję w tym przypadku całego życia Liberace’a, jak dochodzi do sławy, jak żyje. Tutaj otrzymuję okres ostatnich 6 lat życia tego artysty już w momencie wielkiej swojej sławy. Wszystko skupia się na ostatniej miłości tego showmana. Reżyser prowadzi akcję w sposób stonowany i spokojny, oddając hołd aktorskim umiejętnością i poza rozbuchaną do niemożliwości scenografią skupia uwagę widza głównie na prosto przedstawionym fragmencie biografii Liberace i jego homoseksualizmie. Nie eksperymentuje z fabułą, pozostawia ją na prostych torach. Jest to również film bardzo bezpośredni w swojej przemowie, bez ukrywania niczego. Dostajemy wszystko na tacy. Poznajemy jakim był człowiekiem, co sobą reprezentował, jakie miał podejście do wielu rzeczy, co było priorytetem … nie ma również ucieczki w tym obrazie od seksualności. Sex był w jego życiu (jak się dowiadujemy) mocnym punktem, od którego nie stronił.

Szczególną uwagę trzeba zwrócić na dwie role męskie, które tak naprawdę są rewelacyjne i to właśnie na nich opiera się całość. Powracający po chorobie Michael Douglas i grający kochanka Matt Damon są niebywale przekonujący. Ich postacie są niezwykle wciągające i prawdziwe. Można spokojnie uwierzyć, iż tak to wszystko wyglądało. Tych dwóch aktorów zawładnęło całą przestrzenią ekranową. Każdy gest, mimika, słowo pokazuje kunszt aktorski tego duetu. Szczerze powiem, iż nie rozumiem dlaczego Damon nie został doceniony i nie otrzymał statuetki Emmy. Jego rola była nawet bardziej wymagająca niż Douglasa. Przemiany człowieka młodego, nieskazitelnie czystego, który wpadł w błyszczący świat Liberace’a naprawdę robi wrażenie. Damon świetnie ukazał upadek młodości na poczet bogactwa i nieszczęśliwej miłości.

Podobno  „Wielki Liberace”    zamyka karierę reżyserską Soderbergha, który oświadczył iż kończy z tą sztuką filmową. Czy tak będzie? zobaczymy w przyszłości. Film warto zobaczyć dla samej gry tych dwojga. Prawie 2 godziny tej historii nie nudzi a wręcz wciąga, co bardzo cieszy. Na premierę w Polsce jeszcze trochę poczekamy, gdyż będzie ona miała miejsce 29 listopada 2013 roku, na świecie już była 21 maja. Życie potrafi być niezwykle przewrotne i ten tytuł to bardzo dobrze pokazuje. „Behind The Candelabra”  warto zobaczyć.

 

 

 

 

 

 

 

Jedna myśl na temat “„WIELKI LIBERACE” – „Behind the Candelabra”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s