„IMAGINE”

 

 

Imagine

 

 

Andrzej Jakimowski tym razem nie powiem, mnie  szczerze zaskoczył swoim podejściem do ostatniego projektu. Reżyser takich tytułów jak choćby „Zmruż Oczy” czy „Sztuczki” nigdy do mnie nie przemawiał – cóż, bywa. Tym razem jednak to co wyszło z pod oka Jakimowskiego jest naprawdę świetne. Nowy film reżysera –  „Imagine”   to historia ociemniałego nauczyciela Iana, który przybywa do ośrodka dla niewidomych w Lizbonie. Ze względu na swoje nowatorskie metody działania (echolokację) ma problemy z akceptacją nie tylko przez zarządców ośrodka, ale również niedowierzających w jego ślepotę podwładnych.

Od razu po obejrzeniu tego tytułu nasuwa się pytanie:  wyobraź sobie świat, którego nie jesteś w stanie zobaczyć, doświadczyć, poczuć – nie tylko wzrokiem, lecz wszystkimi zmysłami – czy Jesteś w stanie tego dokonać? No właśnie, jesteś? Film to naprawdę ciekawie opowiedziana historia ludzi niewidomych i ich świata. Tutaj wszystko ma sens, obraz, muzyka, światło, cienie, gesty, smak i zapach – co tylko chcemy. Odczucia są bardzo mocne.  Determinacja, to właśnie widzimy w tym obrazie. Przezwyciężenie czegoś co jest dla niektórych normą by stało się czymś osiągalnym i dla nas samych. Zazwyczaj osobom niewidomym pomagają osoby widome. W tym przypadku reżyser poszedł o krok dalej. Niewidomy nauczyciel uczy nowych „sztuczek życia” niewidomych pacjentów. Ta przewrotność ukazuje nam sens walki z czymś czego nie jesteśmy w stanie osiągnąć – a może się jednak uda?  Przede wszystkim, by zobaczyć niewidziany przedmiot, a którego wyczucie pozwoli na poczucie „bycia normalnym”, należy go sobie wyobrazić. Wtedy oto będą w stanie usłyszeć jego głos i obecność.

Jakimowskiego wyróżnia z tym projektem jedno i najważniejsze. Zdecydowanie odrzuca możliwość pokuszenia się o tani, znajomy dokumentalizm na rzecz realizmu. Reżyser łączy poetyczność z ciemną i szarą rzeczywistością owego stanu jakim jest brak wzroku. Najważniejsze w tym jest to, iż warto dążyć do radzenia sobie z własnymi ułomnościami, ale przede wszystkim przypominając jak cudowny i ekscytujący może być świat, gdy spojrzeć na niego z odpowiedniej perspektywy – wyobraźni. Twórca poprzez melancholijny rytm ukazania opowieści prowadzi nas spokojnie przez różne stany ducha, nastrojów nauczyciela jak i jego uczni. Delikatnie wszystko jest nasączone romansem pewnej ( z początku ) cichej cudzoziemki i głównego bohatera Iana. Wąskie i romantyczne uliczki Lizbony, gwar ludzi w kawiarenkach, przejeżdżające tramwaje … wszystko buduje odpowiedni klimat filmu, wciągając nas przy tym w wir przyjemnego oddechu innym światem. Widać, że każdy kadr ma swoje znaczenie i sens. Zbudowany klimat, jest rzadki w polskich filmach.

„Imagine”   to na pewno jest film o dojrzewaniu, szukaniu zaradności w codziennym życiu jak również ukazanie, iż kalectwo to stan ducha a nie fizyczna przypadłość. Naprawdę warto zobaczyć ten tytuł, gdyż wszystko jest tutaj na wysokim poziomie. Reżyseria, dźwięk, obraz, gra aktorów.  Ta 1 godzina i 45 minut wyrwana z naszego życiorysu wzbogaci nas o pewne spojrzenie na rzeczy mało znane. Polecam.

 

 

 

 

 

 

 

2 myśli na temat “„IMAGINE”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s