„LITOŚĆ” – „Gnade”

 

 

Litość

 

Niemiecka para, Niels  i Maria porzuca dotychczasowe życie i postanawia zamieszkać w małym, norweskim miasteczku, Hammerfest. Niels rozpoczyna pracę jako inżynier w zakładzie skraplania gazu ziemnego, a jego żona w hospicjum jako pielęgniarka. Wiodą szczęśliwe i spokojne życie, do momentu, gdy pewnej nocy, Maria potrąca kogoś samochodem. Fabuła można powiedzieć bardzo taka pospolita. Jednak ubrana jest w bardzo mrocznym klimacie. Sam film trwa, aż 2 godziny 12 minut ! Przypuszczam, że dla wielu widzów może wydawać się zbyt długi, nudny, nawet mało przemawiający w swojej postaci. Moje zdanie jest jednak inne. Może dlatego, że jestem fanem kina bardziej autorskiego i do tego takiego, które porywa mnie nie tylko historią, ale całą resztą jak zdjęcia, muzyka, atmosfera …

„Litość”  – który to nakręcił Matthias Glasner, to film nieprawdopodobnie psychodeliczny, dołujący, ciężki. Przede wszystkim co jest przewodnim mottem historii to ból, strach, ocieranie się o śmierć, szarość dnia, pragnienie miłości i walka o nią … wszystko się miesza i tworzy obraz rodziny szczęśliwej w nieszczęściu, rodziny zamkniętej w klatce, gdzie wszystko jest jedną niewiadomą.

Filmowa historia,  to nie tylko przysłowiowa LITOŚĆ, ale też ODKUPIENIE. Oglądając zapadamy w myśli –  na ile jeden błąd determinuje całokształt życia, w jakim stopniu i czy w ogóle można się oczyścić i co to mogłoby oznaczać, wobec siebie, wobec innych, wobec tych, którzy są nawet nieświadomie lub świadomie wspólnikami ciemnej  tajemnicy. Co ta naprawdę daje każdemu  wydobycie na światło dzienne winy? Czy tak naprawdę jest to potrzebne by uratować siebie, skoro tylko może wzmagać nienawiść ? O co w takim momencie walczymy – o rodzinę, o męża, o żonę, o dziecko … o nawiązanie więzi?   „Gnade”    wzmaga w nas nieprawdopodobną burzę mózgu, przez cały czas myślimy, obserwujemy, chcemy zrozumieć. Raz potrafimy potępić, a z drugiej strony zrozumieć. Ta historią i to w jaki sposób jest nakręcona, niebywale sprawia, iż temat robi się przewrotny. Obserwujemy stany człowieka, w jakim potrafi się znaleźć podczas różnych silnych bodźców i samego otoczenia bliskich lub ludzi totalnie obcych.

Dla mnie film jest bardzo interesujący, z powodu swojej formy w jakiej został nakręcony. Przeniesienie akcji w klimaty Norweskie dodatkowo potęguje odbiór. Długie noce polarne, śnieg, brak słońca, wieczna ciemność to odzwierciedla stany naszych bohaterów i tego co się dzieje. Oprócz tego odpowiednia muzyka, budująca nastrój każdej ze scen i oczywiście zdjęcia. Naprawdę świetne zdjęcia Jakuba Bejnarowicza (taki polski akcent w tym filmie). Dodamy do tego grę aktorów, którzy naprawdę wykonują ją świetnie. Warto obejrzeć i być cierpliwym. Może Was zaskoczy?

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s