„UKŁAD ZAMKNIĘTY”

 

 

Układ zamknięty

 

Jednym zdaniem, to kino polskie jakie lubię oglądać. Nic miałkiego, tylko coś konkretnego w jakimś celu nakręconego – oczywiście to tylko moje zdanie, gdyż każdy po obejrzeniu tego filmu ma prawo do swojego osądu nakręconej historii.

Film jest oparty na historii jaka wydarzyła się lata temu w Polsce.  Trzech właścicieli świetnie prosperującej spółki, którzy – wskutek zmowy skorumpowanych urzędników: prokuratora  i naczelnika urzędu skarbowego, zostają pokazowo zatrzymani pod zarzutem działania w zorganizowanej grupie przestępczej i prania brudnych pieniędzy. Tak w skrócie wygląda opis tej fabuły. Trzeba obejrzeć, by zobaczyć jakie to może być łatwe – zniszczenie dla zysku.

Reżyser, który ma na koncie znane wszystkim „Przesłuchanie” z 1982 roku, powraca z nowym thrillerem  „Układ zamknięty”.  Uważam, iż ten film został nakręcony po coś, szczególnie w naszym przepisowym, zazwyczaj nudnym i grzecznym kinie. Przecież, po co się wychylać, jak mogą być z tego tytułu problemy. Potrafią się jednak znaleźć reżyserzy, którzy chcą pokazać też rzeczywistość. Od czasu filmu „Dług” Krauzego, nie było tytułu, które by poruszało kwestie dotyczące naszego bezpieczeństwa. Oczywiście to bezpieczeństwo jest szeroko pojęte, gdyż jak się okazuje można nas, jako społeczeństwo zaatakować w każdym momencie, nawet bez przyczyny.  „Układ zamknięty”  to obraz pokazujący gęste zło i intensywne emocje, jakie się ujawniają podczas unicestwiania. Tak naprawdę, możemy zobaczyć jak każdy z nas, w dowolnym momencie może zostać ofiarą „mafii”. Każdemu to słowo zapewne kojarzy się z Sycylią, Japonią … jednak mafia to nie zawsze musi być świat przestępczy, o którym wiemy. Jak oglądamy, to także świat polityki na różnych szczeblach władzy. Twórca filmu Ryszard Bugajski ukazał nam w pigułce obraz współczesnej Polski, ale przede wszystkim wprowadził widza w psychikę ofiar tego systemu jak i ich oprawców. Film pokazuje również ukryte różnice – 20 lat temu zmienił się system w Polsce, jednak nie oznacza to, że zmienili się ludzie, którzy nadal w nim tkwią. Zawiść, zazdrość, korzystanie z przywilejów to ludzkie odruchy, które funkcjonują wszędzie na całym świecie, tych się nie wyzbędziemy. Jeżeli jest tylko okazja, do użycia ich, nie wahamy się uruchomić maszyny.

Świetnie ukazano postaci w tym tytule i dobrano aktorów. Szczególnie zwracamy uwagę na rolę Janusza Gajosa, Kazimierza Kaczora i przede wszystkim Wojciecha Żołądkowicza.  Grana postać przez Żoładkowicza to młody prokurator, który dostaje zlecenie od swojego przełożonego. Tak naprawdę jest najbardziej mroczną postacią w tym filmie. Nie widzimy w nim żadnych moralnych oporów, by przeprowadzić taką akcję. Jeżeli już ma jakieś zastrzeżenie, to tylko do formy „opakowania” prawnego. Osoba, która dopiero uczy się życia w tym świecie, zaczyna świetnie odnajdywać się po drugiej stronie lustra polityki i widzi korzyści jakie to przyniesie dla jego osoby. Czasem wręcz w niektórych scenach obserwujemy perwersyjną przyjemność jaką czerpie z krzywdy swoich ofiar. Szczególnie sceny przesłuchań mają mocny podtekst psychologiczny. Po latach na duży ekran powraca Kazimierz Kaczor, który gra naczelnika urzędu skarbowego. Świetnie uchwycił swoją rolą charakter ludzi z tzw. awansu społecznego. Ludzie dzięki ówczesnej komunie trafili do „elity” i pozostali do dzisiaj u władzy. Uśpione metody jak widać mogą się uaktywnić w człowieku, wystarczy tylko mały zapalnik i pomoc kolegów. Tu dochodzimy do roli Janusza Gajosa (lubię oglądać tego aktora na ekranie), który gra Prokuratora Kostrzewę. On uruchamia całą lawinę zdarzeń. Porównuje ludzi do swoich trofeum wiszących na ścianie domu, mówiąc, że każde słabsze ogniwo łatwo można wyeliminować. Rola grana spokojnie, ale mocnie, ukazująca ludzi, którzy z pomocą kolegów mogą bardzo wiele.

Może i film nie jest idealny, nie oddaje całej sprawy jaka miała miejsce lata temu i reżyser mógł skupić się na innych aspektach sprawy. Znaleźć zapewne można kilka „dziur” takich jak przeciąganie często fabuły czy nachalna symbolika. Mimo wszystko, to co widzimy tworzy z filmu obraz nietuzinkowy i bezkompromisowy. To co jednak reżyser ukazał może napawać strachem o przyszłość każdego odnoszącego sukces. Ogólnie moja ocena jest wysoka. Nie znudziłem się historią, gra na wysokim poziomie. Warto i taki obraz zobaczyć.

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s