„CHULIGANI” – „Neds”

 

 

Chuligani

 

Glasgow, początek lat 70., John jest pilnym uczniem zbierającym nagrody w szkole. Warunki domowe mu nie sprzyjają: ojciec jest hałaśliwym pijakiem bezustannie upokarzającym matkę, starszy brat Benny – znanym „na dzielnicy” rozrabiaką, co z jednej strony zapewnia małemu Johnowi swoistą ochronę, ale z drugiej uprzedza do niego nauczycieli. Mimo to John dzielnie się trzyma i z determinacja dąży do celu, jakim są studia na uniwersytecie. A kilka lat później zostaje groźnym chuliganem… Jak to się stało?

Film Petera Mullana to tytuł o dość mocnym uderzeniu i przesłaniu. Przez 2 godziny obserwujemy, jak potrafi zmienić się człowiek, młody człowiek, który się kształtuje. Jakie bodźce potrafią wpływać na zachowania młodych ludzi wkraczających w dorosłe życie. Nie istotne w jakim można być wieku. Już w szkole podstawowej można znaleźć się w centrum zainteresowania przysłowiowego „zła”. Od najmłodszych dziecięcych lat, po wiek młodzieżowy obserwujemy coraz większe pogrążanie się w świat przemocy. To tak, jak by tylko to było najważniejsze i nic w około już niema. Nikt tak naprawdę się dla nas nie liczy. Nie ma szacunku dla innych, a z czasem dla siebie. Nauczyciel, matka, ojciec … któż to jest w takim momencie życia, gdy ktoś upadł i nie szuka pomocy. Jak łatwo można być zdolnym do zrobienia czegoś, czego można później żałować.

„Chuligani”   to obraz młodzieży, która ma swoje zdanie. Wszystko zaczyna się w domu, a potem kolejno  w szkole. Kary cielesne za małe przewinienia wpływają na psychikę wychowanków. W ten sposób można zauważyć, iż budzi się bunt nie do zapanowania. Reżyser w psychologiczny sposób pokazuje nam pełny obraz samotności, zagubienia, głębszej desperacji,  a to wszystko w stadnym pędzie. Każdy każdego nakręca, emocje w każdej sytuacji wybuchają i nie da się ich powstrzymać. Całość to realistyczna opowieść o młodzieży, która wymknęła się z pod nakazów i zakazów systemu. Bardzo mocnym akcentem jest surrealistyczna puenta tego filmu. Ostatnia scena z lwami jest bardzo mocna w swojej przemowie. Czy każda dzikość jest do okiełznania? Pytanie bez odpowiedzi. Film był dla mnie bardzo dobrym studium psychologicznym młodego człowieka. Całość może nie każdemu pasować (zdaję sobie sprawę z tego). Film nakręcony jest w bardzo spokojny, powolny sposób. Nie ma nagłych zrywów i wybuchów (pomijam sceny walk ulicznych). Wszystko polega na śledzeniu głównego bohatera. Dla mnie nie był to czas stracony.

 

 

 

 

 

 

 

 

Jedna myśl na temat “„CHULIGANI” – „Neds”

  1. Widziałem ten film jakiś czas temu. Mimo, że jest powolny, to dobrze się go ogląda. Przedstawienie historii tego chłopaka podatnego na zewnętrze bodźce, może poruszać i to bardzo. Jak dla mnie film 7/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s