„ESCAPE PLAN”

 

 

Escape Plan

 

„Escape Plan”  póki co miał tylko premierę na świecie, w Polsce jeszcze nie wiadomo kiedy będzie. Do tego tytułu przyciągnęła mnie ciekawość spowodowana samym pomysłem na film. Może trochę o fabule …

Ray Breslin jest największym na świecie autorytetem w dziedzinie konstrukcji zabezpieczeń. Aby stworzyć zakład karny, z którego ucieczka nie będzie możliwa, analizuje wszystkie więzienia z najlepszymi zabezpieczeniami i uczy się jak przetrwać w więziennym środowisku. Jego umiejętności zostają wystawione na próbę, gdy zostaje wrobiony i osadzony w więzieniu, które sam zaprojektował. Jego celem jest ucieczka i odnalezienie osoby, która wpakowała go za kratki.

Z góry wiedziałem, iż tytuł nie mogę zaliczać do mega czegoś, co może mnie powalić. Jednak pomysł na historię wydał mi się ciekawy. Tytuł filmu sam bym sobie przetłumaczył jako „Plan ucieczki” i pasował by do tego jak ulał. Reżyser Mikael Håfström nakręcił ciekawy film akcji, który na pewno nie nudzi, a wciąga z biegiem swojego czasu, odkrywając kolejne karty planu. W obsadzie zobaczymy dwóch bonzów kina akcji – Sylvester Stallone i Arnold Schwarzenegger, oprócz tego uzupełnia ich czarna postać grana przez Jima Caviezela.  Jak widać utrata fotela Gubernatora, wcale Arnoldowi nie zaszkodziła, wręcz przeciwnie, filmów z nim w roli głównej znowu co raz więcej na światowych ekranach. Tutaj obaj panowie razem świetnie się uzupełniają i tworzą zgrany duet, który napędza całą akcję filmu. Oglądając ten film, przypomniała mi się „Twierdza” z Nicolasem Cagem. Można powiedzieć, że motyw podobny i mało oklepany.

„Escape Plan”  to kawałek dobrego kina sensacyjnego, które potrafi nas wciągać przez prawie 1 godzinę 56 minut. Jak na tak długą produkcję, to nie wyczuwamy czasu. Dobrze wyreżyserowana historia potrafi nas podczas oglądania zaskakiwać, jak i w trakcie tak i na samym końcu. Dzięki temu film nie spada na klasę C kina akcji. Z pewnością jest on warty polecenia na wieczór sensacyjny. Umiejscowienie akcji w tym miejscu jakim się dzieje … (niestety nie mogę wam zdradzić, gdzie 😉 … powoduje, ze mamy „apetyt” na oglądanie filmu. Podsumowując – dobre kino akcji, na odpowiednim poziomie, dobra gra aktorska, ciekawa historia, zaskakujące zwroty w akcji. Ja byłem mile zaskoczony i dobrze się bawiłem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s