„BABCIA GANDZIA” – „Paulette”

 

 

Babcia Gandzia

 

Paulette od śmierci męża mieszka samotnie na przedmieściach Paryża. Cukiernię, którą dawniej prowadziła, przerobiono na japońską restaurację, a ona sama nie jest w stanie utrzymać się z głodowej emerytury. Bohaterce daleko do typowej, uroczej staruszki. Jest pełna jadu i niechęci do imigrantów. Dawno temu pokłóciła się z własną córką, która poślubiła czarnoskórego policjanta, a wnuk z tego związku to jej powód do wstydu. Nic nie jest w stanie jej pocieszyć i nikt nie potrafi jej uciszyć. Dopiero perspektywa utraty mieszkania zmienia jej nastawienie do otoczenia, a film z mrocznego, społecznego dramatu zamienia się w dynamiczną komedię, pełną niepoprawnych politycznie gagów. Przedmieścia to miejsce, gdzie wszystko jest możliwe. W czasie policyjnego pościgu diler wyrzuca dużą paczkę haszyszu, która ląduje wprost w rękach Paulette. Staruszka bierze byka za rogi – postanawia skorzystać z możliwości nieoczekiwanego zarobku. Twardo negocjuje z miejscowym gangsterami i w zamian za pomoc w dystrybucji obiecuje być ich przykrywką. Taki układ pozwala Paulette rozkręcić domowy interes – sprzedaż przepysznych wypieków z dominującą w smaku nutą konopi. Pomagają jej w tym trzy postrzelone koleżanki, razem tworzące wręcz montypytonowski gang starszych pań. Tak jak klienci ciastkami, Paulette rozkoszuje się swoim nowym życiem, w którym „zarabia pieniądze i spotyka świetnych ludzi”

Ten film jest akurat na świąteczny czas. Dobra francuska komedia, która wprawia nas podczas oglądania w przyjemny nastrój. Wydawało by się, że to kolejna nudnawa historia o handlarzach narkotyków. Temat znany i oklepany. Tym razem jednak reżyser Jérôme Enrico fajnie ubarwił swoją historię o starsze panie, które wprowadzają wiele zamieszania w kręgach handlarzy. W momencie kiedy babcia wkracza, zaczynają dziać się cuda na rynku :). Odtwórczyni głównej roli Bernadette Lafont stworzyła naprawdę świetną kreację w tym filmie. Ze zgorzkniałej kobiety przechodzi z czasem w prężnego handlarza różnych używek, które rozprowadza w sposób mało spotykany. W tym całym zamieszaniu towarzyszą jej nie mniej świetne aktorki – Carmen Maura, Dominique Lavanant, Françoise Bertin.Te cztery energiczne babcie wprowadzają wiele zamieszania w tym filmie, co doprowadza nas do śmiechu. Jest to komedia na fajnym poziomie, która nie jest zrobiona na siłę. Wszystko wychodzi samo i jest zabawnie. Przecież któż mógłby przypuszczać, że takie stateczne starsze panie mogą mieć coś wspólnego z narkotykami? Żeby było śmieszniej, zięciem Paulette jest policjant, co również będzie doprowadzało do  nieprzewidzianych sytuacji.

Ten film jest zabawny, przyjemny, w dobrym wydaniu. Kolejna francuska propozycja zrobiona z jajem. Polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s