„WITAJ W KLUBIE” – „Dallas Buyers Club”

 

 

Witaj w Klubie

 

To był dzień na naprawdę dobre filmy, poruszające i głębokie. Kolejnym tytułem za jaki się zabrałem jest właśnie ten  kanadyjskiego reżysera. Jean-Marc Vallée przedstawia nam historię, która ciężko brana jest na tapetę przez filmowców. Ostatnim świetnym tytułem o podobnym temacie była „Filadelfia”

Pełna humoru, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia człowieka, który nie zamierza żegnać się z życiem. Ron żyje z dnia na dzień. Pali jak smok, lubi bourbon, kobiety i rodeo. Nic ponad szybkie i proste przyjemności. Wiadomość o tym, że jest nosicielem wirusa HIV to dla niego szokujący wyrok, z którym nie chce się pogodzić. Jedzie do Meksyku, z którego zamierza szmuglować zakazane w USA leki. Po powrocie niespodziewanie zdobywa sojusznika w osobie queerowego transseksualisty Rayona. Ten pozornie niedobrany duet wspólnie zaczyna prowadzić klub, w którym inni szukają ratunku.

Trzeba napisać, iż ten film naprawdę ma swoją moc ukazując jak wyglądała sytuacja w latach 80 , gdy epidemia HIV ogarnęła Stany Zjednoczone a publiczność została zszokowana śmiercią znanego aktora Rocka Hudsona. Wciągamy się w historię człowieka, który poprzez swoją zaciętość walczył o życie swoje, jak i życie innych. Ten tytuł ani przez chwilę nie traci swojego wigoru ani rozpędu. Trzymani jesteśmy na wysokim poziomie przez reżysera, który jak widać zrozumiał temat i potrafił nam go przekazać. Nie udało by się to na pewno bez dwóch rewelacyjnych kreacji filmowych – Matthew McConaughey i Jared Leto . Dla tej roli nieprawdopodobnie schudli, zbliżając się do niebezpiecznej granicy wagi 60 kg. Tym sposobem podkreślili nieprawdopodobnie moc swoich postaci i udowodnili tym samym, iż taka decyzja miała sens. Aktorzy już na ten moment otrzymali Złote Globy. Matthew w roli Dona Woodroofa jest świetny. Postawa tego człowieka może być przykładem, wręcz powinna być przykładem. Jeżeli prawo mówi NIE, to znajdź inny sposób by żyć i udowodnij sobie, że było warto. Kolejna postać to Rayon grany przez równie świetnego Jareda (po dłuższej przerwie na ekranach). Transseksualista, który staje się biznesowym partnerem Dona. Aktor świetnie uchwycił postać i  nie przerysował jej, co bardzo ważne. Nie ma kabaretu czy przesady w tej roli, jest człowiek, który także potrzebuje ciepłego słowa, wsparcia, przyjaźni. Tak naprawdę, to wyszedł wyśmienicie emocjonujący i przekonywujący duet w historii filmu.  „Witaj w Klubie”  to tytuł o wielu twarzach jednego człowieka, pokazany w bardzo przyswajalny sposób, ale zarazem przeszywający. Przemiany tego człowieka w ciągu tej 1 godziny 57 minut trwania filmu są uderzające. Temat naprawdę ciężki, jednak reżyser nie przygniata widza informacjami, a stara się pokazać jego inną stronę. Musicie sami zobaczyć tą historię opartą na faktach, walka człowieka z wiatrakami, którą po części wygrywa. Film nakręcony w lekki sposób, ale na pewno nie blachy. Film zabawny w wielu momentach, ale nie śmieszny. Film bardzo poruszający, jednak co ważne nie patetyczny. Jean-Marc Vallée na pewno nie zabił swojego filmu i uczynił go także  przesłaniem dla wielu w różnych przypadkach.

Doskonały tytuł, który trzeba zobaczyć.

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s