„BROADCHURCH”

 

 

Broadchurch

 

Powracam na łono serialów i muszę wspomnieć o tym tytule brytyjskiej telewizji – „Broadchurch” – to kolejna perełka telewizyjna, która uważam naprawdę warto zobaczyć.

Akcja serialu koncentruje się na małym miasteczku, w którym dochodzi do morderstwa. Ciało chłopca, Danny’ego Price’a, zostaje znalezione na plaży. Każdy mieszkaniec Broadchurch zostaje poddany wnikliwej obserwacji. Sprawą zabójstwa zajmuje się przybysz „z zewnątrz”, ledwo co promowany na wyższe stanowisko detektyw inspektor, Alec Hardy. W sprawę angażuje się także Ellie Miller, miejscowa policjantka, która uważa, że to ona powinna prowadzić śledztwo.

Od momentu gdy pierwszy raz się zetknąłem z produkcjami brytyjskimi, uważam że nie mają sobie równych. Można rzec, iż są pewnego rodzaju potęgą w kręceniu seriali i miniseriali dramatyczno-kryminalnych. Przede wszystkim ważne jest to, w jaki sposób Brytyjczycy budują napięcie. Czegoś takiego nigdy nie znajdziemy w amerykańskich serialach kryminalnych. Nie potrzebne są efekty, ubarwianie scen, podsycanie historii czy wielkie nazwiska. Każdy odcinek idzie spokojnym, można powiedzieć powolnym rytmem, jednak co ważne nie jest nudne to tempo. Z ciekawością wciągamy się w opowiadaną historię i brniemy w nią głębiej, by poznać prawdę. Wręcz usilnie tą prawdę chcemy odkryć. Twórcy serialu czerpią pełnymi garściami z klasyków gatunku, jednak robią to w taki sposób, że odkrywamy coś na nowo i nie dopatrujemy się powtarzalności. Mimo swojej schematyczności, oglądamy każdą minutę z wielkim nieustającym zainteresowaniem. Fantastycznym posunięciem jest wieczne oszukiwanie widza podczas oglądania. W trakcie jesteśmy wręcz pewni, że każdy po kolei jest winny lub brał udział w przestępstwie. Natomiast z każdą minutą okazuje się, iż to nie jest dobry trop i zostaliśmy po raz kolejny zepchnięci w nicość . Napięcie pomału rośnie i do końca nie jesteśmy pewni jakie będzie zakończenie. Scenariusz jest napisany bardzo intrygująco, co pokazuje nam ten  8 odcinkowy serial.

Dodatkowym wielkim plusem tego serialu jest świetna para detektywów, którzy prowadzą to śledztwo. Ona tutejsza, znająca każdego mieszkańca miasteczka Uczuciowa, przeżywa tragedię jak swoją własną. On całkowicie obcy, mający na sumieniu nieudane śledztwo, które ciąży jak klątwa nad jego nazwiskiem. Surowy, skryty, mało towarzyski. Taka mieszanka osobowości podsyca całą historie i dodaje pikanterii. Tą dwójkę uzupełniają poszczególne role, które są bardzo istotne w całym życiu miasteczka i historii. Całość wygląda naprawdę bardzo autentycznie. Serial ubrany jest w chłodne barwy przenikające szarościami, uwypuklona jest senność miasteczka w tym surowym brytyjskim klimacie. To wszystko nadaje odpowiedniego klimatu.  Relacje między ludzkie w takim miasteczku, jakie zachodzą w ciężkich momentach, które potrafią wstrząsnąć społecznością, są pokazane w odpowiedni nienachalny ale zarazem przenikliwy sposób.

Jak dla mnie kolejna świetna pozycja w serialowych produkcjach Wielkiej Brytanii. Jeżeli cenicie sobie dobry klimat mało zbliżony do tego co znamy, to polecam „Broadchurch”. Dajcie się wciągnąć w sam środek śledztwa. Powiem jeszcze jedno, mnie tak serial wciągnął, że te 8 odcinków obejrzałem jednym ciągiem, a to już o czymś świadczy 🙂

3 myśli na temat “„BROADCHURCH”

  1. Podobno amerykanie już podchwycili temat i chcą robić remake albo już zaczęli. Masakra, oni to też zawsze szukają gotowców by zarobić najwięcej kasy. Jak zawsze spieprzą temat. Postawią na ulepszanie co spowoduje utratę klimatyczności tematu.

  2. obejrzałam na 2 razy:) Podobało mi się, ale chyba zepsułam sobie „top of the lake” – czyli następny mój wybór. serial wychwalany, ale o podobnej tematyce, więc jakoś mnie nie zachwycił.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s