„THANKS FOR SHARING”

 

 

thanks_for_sharing_ver2_xlg

 

Film, który miał premierę na świecie w 2012 roku, nie miał jeszcze premiery u nas w kraju – może już nie będzie miał?. Jednak tytułem zainteresowałem się z ciekawości po przeczytaniu opisu. Owszem jest on produkcji amerykańskiej, jednak czasem zdarza się, że można zobaczyć coś głębszego z przyjaznym wydźwiękiem.

W małym skrócie jest to historia kilku ludzi uzależnionych od seksu, alkoholu itd.. Każdy z nich –  odnoszącą sukcesy,  bizneswoman  Phoebe,  przedsiębiorca Adam czy Mike, który w przeszłości nadużywał przemocy i używek – pragnie tworzyć prawdziwe, stałe związki. Pomóc ma im w tym wspólne wspieranie, uczęszczanie na spotkania.

„Thanks For Sharing”  to według mnie, obraz szczególnie przedstawiający nasze lęki przed samym sobą i otaczającym nas świecie. Każda historia przedstawiona w tym temacie ma swój głęboki sens. To wszystko ukazane w tej namiastce historii, może spotkać każdego. Wszystko jest takie ludzkie i niespodziewane.  Jednak biorąc ogół, to widzimy też tą drugą stronę – siłę przetrwania, siłę pomocy, siłę zrozumienia. Wspieranie drugiego człowieka w potrzebie może być czymś „wielkim” dla nas samych. Tak naprawdę nigdy nie wiemy, kiedy znajdziemy się w potrzebie. Sytuacje jakie mogą się wydarzyć na drodze każdego człowieka, potrafią pociągnąć nas na dno otchłani bezsilności i bezradności. Nie każdy jest w stanie sam sobie poradzić i odbić się od dna, zostając zamkniętym w swoim świecie, odbijając się od ściany do ściany jak piłeczka. Wspieranie drugiej osoby w ciężkim momencie, potrafi być naprawdę czymś lepszym i sprawiającym, iż czujemy się potrzebni.

Reżyser Stuart Blumberg podszedł do tego tematu w sposób bardzo racjonalny i nie przerysowany. Potrafił ukazać naturę człowieka, który reaguje negatywnie na wiele bodźców zewnętrznych, ale zarazem stara się z tym walczyć. Dążenie do wyzwolenia siebie jest najważniejsze.  Cieszy również to, iż aktorzy zrozumieli o co chodzi w tym filmie reżyserowi i potrafili oddać to w postaci świetnych przekonujących roli. Nie mam tutaj swojego faworyta, gdyż każda postać ma swoją ważną historię, swoje ważne przeżycia. Z przyjemnością patrzyło mi się na dawno nie oglądanych aktorów m.in. – Tim Robbins , Gwyneth Paltrow, Mark Ruffalo, naprawdę świetnie oddali swoje postaci.

Jest to reżyserski debiut Blumberga i od razu widzimy, że twórca wie (mino braku doświadczenia w tym fachu) co chce dać widzowi, wie jak przedstawić problem życia. Przez 1 godzinę 50 minut widzimy życie kilku ludzi i wciągamy się w nie z osobna. Z pewnością się nie nudzimy tylko kibicujemy im w wytrwałości. Morałem zapewne jest to, iż całe nasze życie, życie każdego człowieka jest walką ze sobą, swoimi słabościami, swoimi żądzami. Tylko zależy od nas samych na ile pozwolimy, by zostać przez nie zniewolonymi. Polecam.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s