„IN FEAR”

 

 

In Fear poster

 

Thriller produkcji brytyjskiej, który w swojej prostocie potrafi trzymać w napięciu. Historia jest bardzo prosta, a tym bardziej nie jest skomplikowana. Podróżująca na festiwal muzyczny młoda para gubi się wśród leśnych dróg, chcąc dotrzeć do miejscowego hotelu, gdzie zarezerwowali pokój na jedną noc. Tak jak wspomniałem, nic co było by nowością i jakimś odkryciem. Jednak co jest ważne, reżyser  Jeremy Lovering potrafił stworzyć klimat strachu i bezradności, co powoduje, iż film warto zobaczyć, by trochę się przestraszyć podczas wspólnego seansu filmowego w gronie znajomych. Dodatkowym atutem tej produkcji jest to, że nie mamy w nim rozlewu krwi, a wszystko jest przedstawione bardzo realnie. Na siłę nie stworzono sztucznych postaci, co bardzo cieszy. Całość praktycznie odbywa się w zamkniętym samochodzie, a to co na zewnątrz jest jedną wielką niewiadomą. Strach czaił się za każdym krzakiem, za każdym drzewem. Trzaski i szmery zapadającego mroku, który przechodzi w głęboką noc wzbudza w widzu niepokój. Dzięki mrocznej muzyce, można poczuć się jak dodatkowy pasażer w owym samochodzie. Nie jest to kino klasy A, o którym bym „piał”  wniebogłosy. Jednak przez to, iż wszystko jest logiczne, bardzo spójne i bardzo wiarygodne to uważam, że tworzy z niego film bardzo dobry i fajnie przemyślany.

Nie raz potrafiono zepsuć film, poprzez tworzenie na siłę klimatu grozy, co w rezultacie dawało żałosny skutek i nawet znane nazwiska gwiazd nie potrafiły ratować tytułu. Tytuł  „In Fear”  naprawdę się broni w swojej formie i to bez znanych hollywoodzkich aktorów. Twórca rozumie znaczenie gatunku jakim jest thriller i to właśnie cieszy mnie jako widza. Wszystko ma swój początek, rozwinięcie i koniec. Napięcie stopniowane i dozowane w odpowiednich dawkach, wciąga widza w historię. Ogólnie jestem zadowolony że udało mi się zobaczyć ten tytuł, który z resztą wszedł w selekcję festiwalu Sundance 2013. Jeżeli lubicie czasem spotkać się ze znajomymi na wspólnym seansie filmowym robionym w domu, to polecam Wam tą pozycję w ramach gatunku – thriller.

Jedna myśl na temat “„IN FEAR”

  1. Film nagrany śmiesznie, nieco chaotycznie, co w sumie dodaje do klimatu „to coś”. Za pierwszym razem obejrzałem do połowy stwierdzając, że nie chcę go dalej sam oglądać z dwóch względów – jest nieco mroczny i dość prawdziwy przy tym (co budziło jakąś realną grozę), a co ważne na tyle się fajnie rozkręcał że szkoda go innym było nie pokazać. Nie ma fajerwerków, cała akcja w jednym aucie, trochę mało rzeczywisty pomysł „hotelu” i zakończenie, co nie zmienia faktu że kiedyś znowu zobaczę 😉 taki w sam raz na lekkie przestraszenie się przy nieoczekiwaniu na science-fiction.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s