„CALL GIRL”

 

 

Call Girl

 

 

Kolejny raz wszedłem w filmowy świat skandynawskiego kina. Kolejny raz zobaczyłem bardzo dobre i klimatyczne kino.  „Call Girl”  to film, który trzeba zobaczyć.

Sztokholm, rok 1976. Za fasadą opiekuńczego państwa, kwitnie seksbiznes. W nocnych klubach i pokojach hotelowych, politycy korzystają z usług nieletnich prostytutek. Iris – wychowanka poprawczaka zostaje ekskluzywną Call Girl zwabiona wystawnym życiem i drogimi ciuchami. Nastolatka, która sypia za pieniądze z urzędnikami jest cennym świadkiem w śledztwie, które ma doprowadzić do przewrotu na szczytach władzy.

Temat ponury, mocny, przejmujący. To film jaki pozostaje w nas na dłużej. Temat gorzki do przełknięcia, a jakże prawdziwy, który spokojnie mógłby być użyty we współczesnym świecie. Oglądamy czasy lat 70. To moment gdy szwedzcy politycy, aby zdobyć władzę w kraju  zaczynają obiecywać i głosić wzniosłe hasła. Szczególnie naciskają na liberalizację, wolność seksualną, równość praw mężczyzn i kobiet. Tą mroczną stroną było to, iż wszystkie propozycje jakie padały w kierunku społeczeństwa, tak naprawdę obejmowały życie prywatne wielu ludzi na szczeblach władzy. Prywatne żądze, przede wszystkim seksualne, były tak mocne, że wręcz uważano, iż im się to należy ponad wszystko. Niestety dla nich, wszystko musiało być należycie skryte i od tego byli ludzie, którzy się tym zajmowali. Nic nie mogło przedrzeć się do wiadomości publicznej. Skrywanie wszystkich tajemnic przed Szwedami dokonywano każdymi możliwymi środkami, nie licząc się nawet z ludzkim życiem. W takich momentach nic nie miało znaczenia, twarz należało zachować.  „Call Girl”  to obraz oparty na autentycznych wydarzeniach, jakie miały miejsce w latach 70 i przedstawiały kulisy afery seksualnej na bardzo wysokich szczeblach urzędujących polityków.

Reżyser Mikael Marcimain w pierwszej godzinie filmu, w spokojny sposób wprowadza nas w świat „rozpusty”. Poznajemy mechanizmy jakie działały w tamtym środowisku. Jak zachęcano kobiety dorosłe, ale i osoby nieletnie. Widzimy jak wielki był wachlarz tego przestępstwa seksualnego. Jak już wkroczyliśmy w to bagno, otrzymujemy gorącą dawkę wypełnioną tempem thrillera i kryminału. To już jest rozbuchany świat, który pilnuje jedna osoba, znana w wielu kręgach w tamtych czasach – Dagmar Glans. Kobieta nietykalna, kobieta z ręki której jadło wielu mężczyzn. W całą tą przykrą, nieprzyjemną, ponurą opowieść, reżyser wkłada historię dwóch dziewczyn – kuzynek, które nieświadomie wkraczają w ten paskudny świat sex-u za pieniądze. Z początku dziewczyny z domu poprawczego, zostają odpowiednio poprowadzone, rozpieszczane przez Dagmar wpadają w świat pieniądza którego zawsze tym młodym osobą brakuje. Jak łatwo można było przewidzieć, wpadają w tą pułapkę i dają się nieświadomie omamić. Niestety, kiedy już zrobiły jeden krok, machina została uruchomiona. Z tego świata już nie było ucieczki. Nikt nie mógł pomóc. Przez 2 godziny 20 minut obserwujemy surową i prawdziwą twarz polityków w Szwecji. Mam pieniądze, mam władzę, mogę wszystko i mam wszystko o co tylko poproszę – jakie to stare i prawdziwe!

Macki władzy są wszędzie i nikt nie zdoła się temu przeciwstawić. Jeżeli już się to stanie, to niestety kończy marnie. Historia napisała się sama w tym temacie i jej zakończenie nie jest przyjemne. Obrońcy prawa straceni, natomiast Ci którzy to prawo łamali nie ponoszą zbyt wielkich konsekwencji. Nie wychylaj się, a pozwolimy ci żyć – można tak napisać. Filmy oparte na prawdziwych wydarzeniach, ubrane w odpowiednią muzykę, zdjęcia, aktorstwo, potrafią wstrząsnąć człowiekiem. Ten tytuł taki jest w 100 procentach. Historia, która zabija młodość, radość, nadzieję młodych dziewczyn, które zatracają się w byciu dorosłym i posiadaniu niezależności. Jednak to do niczego dobrego nie prowadzi, jak pokazuje sama historia, ten odcisk pozostawia swój ślad na całe życie.

W filmie jest naprawdę świetna rola kobieca, wokół której to wszystko się kręci – Pernilla August, grająca Dagmar Glans. Postać mroczna, nieprzewidywalna, pewna siebie, władcza. Te wszystkie cechy idealnie aktorka potrafiła nam przedstawić na ekranie. Czujemy tą odpychającą obecność tej kobiety i nie mamy ochoty z nią przebywać, pragniemy by poniosła karę za wszystkie krzywdy wyrządzone kobietą. Postać bardzo przenikająca przez cały film i to jest właśnie to, co również mocno porusza. Towarzyszą jej dwie młode aktorki –  Sofia Karemyr i Josefin Asplund, grające Iris oraz Sonję. Te dwie młode dziewczyny stają się złowioną zwierzyną na wizję bogactwa i lepszego życia. Niewinność kontra perfidność to cała prawda tamtego okresu.

„Call Girl”  to tytuł warty polecenia i zobaczenia. W taki sposób, to mogli pokazać tylko Szwedzi, przez co film ma bardzo mocny wydźwięk. Polecam.

5 myśli na temat “„CALL GIRL”

  1. I comment when I like a post on a site or if I have something to add to the conversation.
    It is caused by the fire communicated in the article
    I read. And after this post CALL GIRL | Bierki
    // Sztuki. I was moved enough to drop a thought ;
    -) I actually do have 2 questions for you if it’s allright.
    Could it be just me or do some of the comments look as if they are written by brain dead people?

    😛 And, if you are posting on other sites, I’d like to
    keep up with everything fresh you have to post.
    Would you list the complete urls of all your public sites like your Facebook page,
    twitter feed, or linkedin profile?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s