„WIJ” – „Viy”

 

 

Wij

 

 

„Wij” to rosyjski horror oparty na opowiadaniu Mikołaja Gogola o legendarnym stworze Wij, który uśmiercał spojrzeniem.  Jest to  historia angielskiego kartografa Jonatana Greena, który w XVIII wieku podjął się wyprawy naukowej z zachodniej Europy na Wschód. Po przejściu Transylwanii i Karpat znalazł się przez przypadek w małej, zapomnianej przez ludzi wiosce na Ukrainie. Wioska ukryta w gęstych lasach, pełnych mgły, odgrodzona była od reszty świata głęboką fosą. Mieszkańcy to bardzo specyficznie ludzie, którzy mieli przeświadczenie, że fosa może ich ochronić przed wszelkim złem. W swej naiwności wierzyli, że dzięki temu zło nie pojawi się w ich świecie. Film porusza problem zła, które tak naprawdę rodzi się w głębokich zakamarkach duszy człowieka i w każdej chwili może eksplodować.

Naprawdę wielka produkcja i wcale do tego nie trzeba było mieszać Hollywood. Czechy, Rosja, Niemcy, Ukraina, Wielka Brytania, tyle państw weszło w co-produkcję, by nakręcono tą historię przenoszącą nas w czasy XVIII wieczne. Z dzieciństwa pamiętam jakie filmy ciekawe potrafiły wychodzić z pod oka Czechów czy Rosjan. Wtedy nie było ekspansji amerykańskiej w naszych stronach, więc mieliśmy dostęp do filmów z blogu wschodniego 🙂 Jednak czy to było coś złego? Uważam, że nie. Cieszy mnie to, iż mimo takiego zalania amerykanizacją, potrafią przedzierać się filmy Rosyjskie lub inne. Tym razem udało mi się trafić na tytuł „Wij” . Można nazwać ten film bajką dla dorosłych, ale czy ktoś powiedział, że dorosły nie może oglądać bajek? Nie ! Mroczna opowieść, która przyciąga swoją historią. Sam film nie jest krótki, ma aż 2 godziny 25 minut, jednak jest zrobiony bardzo ciekawie i przez to czasu w ogóle nie odczuwamy (przynajmniej mi przeleciał na tym ekranie ).

Cały zarys wioski, tego tajemniczego miejsca tak stworzono, że czujemy się jak w jakiejś baśni. Jednak to nic nie ma wspólnego z tymi przyjemnymi historiami rodem braci Grimm. Postacie bardzo różnorodne, co bardzo podnosi ciekawość widza. Każdy ma swoją tajemnicę, a my chcielibyśmy je poznać. Reżyser Oleg Stepchenko wciąga nas w świat, w którym nie chcielibyśmy się znaleźć. Twórca miał swoją wizję w jaki sposób przedstawić opowiadanie Gogola i myślę, że udało się w 100 %. Z pewnością jest to produkcja na wysokim poziomie. Tak naprawdę nic mnie nie raziło w tej opowieści. Odpowiednia muzyka tworząca klimat, fajne zdjęcia trzymające w napięciu, role odgrywane są w taki sposób, iż można uwierzyć, że ta wioska nadal gdzieś tam istnieje. Reżyser stopniuje nam napięcie i na tym buduje całą atmosferę filmu. Jest odpowiedni wstęp, następnie rozwinięcie i zaskakujący koniec. To wszystko ubrane jest dodatkowo w efekty specjalne, które co jakiś czas, ale tylko w odpowiednich momentach, pojawiają się na ekranie. Nie mamy przesytu w ingerencji komputerowych scen i to mnie bardzo cieszy. One podkreśliły sceny, a nie je zaćmiły. Zapewne gdyby to był film produkcji USA, tych efektów była by cała masa. Na szczęście kino europejskie zawsze stawiało przede wszystkim na fabułę.

„Wij”   to coś innego i już rzadko spotykanego w tym całym świecie filmowym. Bez naznaczenia Hollywood i przesytu w efektach. Tutaj mamy postacie z krwi i kości, dobrą ciekawą opowieść, klimat starych rosyjskich filmów. Wieczorową porą w gronie znajomych lub rodziny, można zasiąść i przenieść się w tajemnicze mroczne miejsce, gdzie panuje strach. Bagna, lasy, skały i czary wciągną nas w swoją historię. Ja mogę spokojnie polecić ten tytuł. Dobra rozrywka 🙂

Jedna myśl na temat “„WIJ” – „Viy”

  1. Zachęcony Twoim tekstem, zobaczyłem ten film. Przyznaję, ze faktycznie dobrze się go oglądało mimo długości. Dobrze wyprodukowana fantazja. Dzięki za propozycję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s