„WSZYSTKIE KOBIETY MATEUSZA”

 

 

WKM

 

 

Film, który po prostu chciałem zobaczyć z sentymentu do miejsca, które bardzo dobrze znam. Miasto rodzinne – Cieszyn, przyciągnęło mnie do ekranu, by poznać historię stolarza w tytule – „Wszystkie Kobiety Mateusza”.

Mateusz Kłos od zawsze dbał o swoje kobiety. Kiedy 70-letni artysta, hulaka i wielbiciel płci pięknej umiera, wcale nie kończy to problemów… ich mężów. Mateusz odwiedza je we śnie, pomaga im wydobyć na nowo ich kobiecość, pewność siebie i niezależność. Zaniepokojeni mężczyźni bliscy utraty swoich kobiet muszą w końcu nauczyć się je rozumieć.

Reżyser filmu Artur Więcek, znany przede wszystkim z takich tytułów jak „Anioł w Krakowie” , „Zakochany Anioł” , „Tischner – życie w opowieściach” zabrał się za film o życiu pewnego stolarza, który w głębi swojej duszy jest casanową. Sam tytuł zebrał baty z każdej strony. Recenzenci, krytycy nie pozostawili na filmie suchej nitki. Po obejrzeniu obrazu, po części się z tym zgodzę, jeżeli także popatrzę na stronę techniczną pomysłu. Sam zamysł scenariusza był całkiem fajny i można było z tego zrobić komedię obyczajową na godnym poziomie. Niestety Chyba Pan Więcek w trakcie się pogubił i do końca nie wiedział w jakim kierunku ma iść ta historia. Co gorsza, kto ma być główną postacią w tym filmie – żona Mateusza czy sam Mateusz? Udało się reżyserowi zebrać naprawdę świetną ekipę, która brała udział w tym filmie. Począwszy od muzyki, która jest Leszka Możdżera, po zdjęcia Adama Sikory, kończąc na świetnej obsadzie – Krzysztof GlobiszAgata KuleszaTeresa Budzisz-KrzyżanowskaAnna RomantowskaMariusz BenoitAnna SeniukJerzy Trela i wielu innych. Niestety twórca filmu nie dał pola do popisu, tym znanym aktorom o starej dobrej szkole. Nikt z nich nie miał możliwości na tyle rozwinąć swoich ról, by naprawdę historia nabrała smaku. Szkoda, wielka szkoda. Cała strona zamysłu padła i pociągnęła film w dół.

Jest jeszcze ta druga strona, którą dostrzegłem podczas oglądania tego filmu. Coś takiego przyjemnego jednak było w tej opowieści i ludzkiego. Gdy zasuwam kurtynę tego wszystkiego począwszy od aktorów po techniczne sprawy, to wyłania mi się życiowa historia, która mogła spotkać nie jedną kobietę na świecie. Owszem może się to gryzie wcześniej z tym co napisałem wyżej. Wszytko jest prawdą. Jednak ten film ma takie swoje dwie twarze – gorszą i tą lepszą. Właśnie dzięki tej lepszej, dobrze ten film przyjąłem. Mężczyzna, który potrafił zaspokoić każdą kobietę w mieście, ale nie robił to tylko poprzez sex. Miłość, kochanie, uczucie, delikatność, spełnienie, dzikość, emocjonalność … kochanek można powiedzieć idealny, heh. Z drugiej strony ta niemoc, zniechęcenie, zdrada, pokrzywdzenie, upadek, niewidzialność … żona porzucona. Można między wierszami wyciągnąć wiele z tej opowieści, mimo kulejącej całości. Do tego Cieszyn 🙂 ładne miasteczko położone nad rzeką Olza i przedzielone na dwie części (kiedyś granicą) – Miasto tak wielkie, że nie zmieściło się w granicach jednego Państwa. Może inaczej podszedłem do tego filmu, poprzez sentyment i historia mimo wszystko mnie nie znudziła. W trakcie oglądania spychałem na bok to zamieszanie w głowie reżysera i wyciągałem to co dla mnie było jasne, a gdzieś tkwiło między wierszami.

Tą 1 godzinę 44 minuty nie uważam za straconą. Przyjemnie spędziłem czas i poznałem owa opowieść, która działa się w miejscach które dobrze znam. Sami zadecydujecie czy chcecie  „Wszystkie Kobiety Mateusza”  zobaczyć.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s