„THE 7:39”

 

 

7.39

 

 

 

45- letni Carl Matthews codziennie podróżuje do pracy pociągiem o 7:39. Każdego dnia widzi te same twarze, codziennie jego podróż kończy się na stacji. Żonaty z przyjaciółką ze studiów, Maggie, ojciec dwójki nastolatków czuje, że jego życie stało się przewidywalne.
Sally Thorn pracuje jako menedżer w klubie fitness w Londynie. Ma wątpliwości, czy polubi życie u boku przystojnego Ryan, zastanawia się, czy jest on naprawdę mężczyzną dla niej. Ale czy jest czas aby martwić się o takie rzeczy, gdy trzeba zdążyć na pociąg o 7:39?
Codzienna walka o miejsce siedzące w pociągu powoduje, że Sally i Carl zaczynają ze sobą rozmawiać i nagle ich podróż staje się bardzo interesującym doświadczeniem…

Kolejny raz z wielką przyjemnością obejrzałem w ten świąteczny poniedziałek produkcję brytyjską, która wprawiła mnie w bardzo dobry nastrój z samego rana. Rzadko oglądam romanse, ale tym razem zrobiłem to z ciekawości i chęci poznania tej historii, która jest bardzo życiową opowieścią dwójki na pozór szczęśliwych ludzi. W tym przypadku mamy naprawdę kino mądre nienachalnie, ze swoim lekkim klimatem i rewelacyjnym aktorstwem. Reżyser John Alexander potrafił jak widzimy stworzyć dość „magiczny” klimat tej całej historii. Można powiedzieć, iż podczas oglądania wtapiamy się w życie tych dwóch osób, które toczą swoje życie wedle zegarka. Wszystko jest każdego dnia takie same: dom, pociąg, praca, pociąg, dom … . Emocje opadają, wchodzi się w rutynę, bierze się dzień takim jakim jest. Jednak los potrafi czasem płatać figle i nawet mała nieprzyjemna wymiana zdań między kobietą i mężczyzną w pociągu potrafi rozwinąć wachlarz, który z czasem wybucha barwą kolorów i emocji. Twórca fantastycznie prowadzi tą życiową opowieść, bez nachalności i niepotrzebnego pośpiechu. Wszystko samo się rozwiązuje, wszystko samo się przyciąga. Zbliżenie, poznanie, doznanie, szczęście, szaleństwo. Tych dwoje połączył pociąg, Tych dwoje połączyła godzina.

Nasze życie, ułożone życie, jest przystanią dla każdego – związków, małżeństw, dzieci. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co może sprawić nieprzewidziana sytuacja, a co gorsza co może spowodować. To tak jak by w jednej sekundzie zaistniała reakcja chemiczna, powodująca eksplozję w umyśle człowieka. Wtedy nawet się nie zastanawiamy i zaczynamy podążać za ciosem. W każdym jednak przypadku jest granica, którą przekraczamy tylko na własne życzenie. Wtedy trzeba się zastanowić jakie konsekwencje to może za sobą nieść. Znajomość, Przyjaźń, Flirt, Związek … opcji może być wiele, ale tylko jedna może być wybrana. Często nieświadomie, nawet przez nieuwagę potrafimy rozpętać burzę, potrącić jeden klocek z domina, a reszta już sypie się sama. Jeżeli wychodzimy z tym po za przysłowiowy pociąg, miejsce hermetyczne, to możemy zburzyć dystans.

„The 7:39”   to film o życiu, o tym co może spotkać każdego w najmniej spodziewanym momencie. Twórca stworzył obraz lekki, przyjemny, a zarazem pozostawiający niesmak i ukazujący konsekwencję czynów. Wszystko jednak jest zrównoważone i nic nie przebija powłoki stworzonego świata. Ukazane są wszystkie twarze poczynań ludzkich. Świetnie dopełniają cały film aktorzy grający główne role.  David Morrissey i Sheridan Smith – przyjemnie się na nich patrzy i uczestniczy w każdej minucie ich przypadkowej przygody.

Romans, obyczaj, dramat … nie ważne jak to nazwiemy, gdyż wszystko tam znajdziemy. Film myślę nie tylko dla kobiet, ale i dla mężczyzn. Świetne spojrzenie z boku na sytuacje, jakie mogą spotkać każdego z nas. Te 2 godziny były czasem przyjemnie spędzonym. Polecam.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s