„FILOZOFOWIE” – „The Philosophers”

 

 

philosophers

 

Nie chcę zbytnio się rozpisywać nad tym tytułem, gdyż trzeba by było to zrobić stricte pod względem filozoficznym. Nie będę rozbierał tej fabuły  na czynniki pierwsze, gdyż zapewne nie jestem dobry w dziedzinie filozofii. Odniosę się tylko po krótce do tego jakie na mnie zrobił sam film i pomysł wrażenie.

„Wyobraź sobie, że zagrożenie nuklearne staje się rzeczywistością, a w bunkrze przeciwatomowym jest miejsce tylko dla 21 osób i tylko w jego wnętrzu można ocaleć. Jakie kryteria zastosować decydując, kto może w nim zamieszkać i tym samym przeżyć? I, co ważniejsze, jak lekkomyślna jednostka może przypieczętować los drugiego człowieka? „ –  Punktem wyjścia tego psychologicznego dramatu w reżyserii jest eksperyment przeprowadzony przez nauczyciela filozofii, Mr. Zimta. Daje on swoim studentom z międzynarodowej szkoły w Jakarcie pewne zadanie. Podczas eksperymentu Zimt ciągle zmienia zasady gry, co wzmacnia napięcie i chęć poznania wyniku.

Sam film porusza dość ciekawą istotę człowieczeństwa, podejście człowieka do człowieka w stanie zagrożenia. Na co tak naprawdę należy zwrócić uwagę, by nie popełnić błędu podczas podejmowania bardzo ważnej decyzji. Zdecydujesz się skazać kogoś na śmierć? Reżyser obrazu John Huddles dotyka tematu balansując na krawędzi życia i śmierci. To forma określenia wartości jednego człowieka względem życia drugiego. Czy to jest w ogóle możliwe? W ekstremalnych warunkach, może być to bardzo prawdopodobne. Wszystko zależy od strony moralnej jednostki jak i moralności zachowania różnicy pomiędzy zamordowaniem kogoś, a pozwoleniem by umarł. Od strony wizualnej film jest zrobiony dość ciekawie. Przenosi się nas –  widzów z klasy na tereny, które można sobie wyobrazić podczas eksperymentu, jaki prowadzi nauczyciel filozofii. Myślę, że nie do końca twórca wycisnął z tematu wszystkie soki filozofii, jakie należało by ukazać w takim projekcie. Zbytnio chyba płasko zostało to potraktowane, bazując tylko na takich kryteriach jakie nam ukazano. Zawód wyuczony, zawód wykonywany, preferencje seksualne, choroby … itp. Wydaje mi się, że niektóre sytuacje, czy też problemy, które mogły by stworzyć okazję do zadania naprawdę trudnych pytań, a co za tym idzie, próby udzielenia ciekawych odpowiedzi, zostały potraktowane mocno pobieżnie. Gdzieś to się rozmywało w tym temacie istnienia: być albo nie być.

Pomysł na film jest naprawdę ciekawy, gdyż mamy okazję uczestniczenia w eksperymencie, który może pobudzić każdego do ostrego myślenia i zadawania pytań – co tak naprawdę jest ważne do przetrwania w takiej sytuacji. Jak pokazuje film (przynajmniej jego pierwsza połowa – ciekawsza ) ile ludzi, tyle spojrzeń. Ile ludzi tyle decyzji. W każdym podanym przykładzie, decyzja zawsze była słuszna. Patrzymy na wiele spraw pod różnym kątem. Badamy sytuacje, jakie dzieją się w danej chwili i analizujemy je, czy nie zaszkodzą w przyszłości. Czasem taką analizą spowodowaną silnym bodźcem, potrafimy zakryć krystaliczne zdrowe myślenie. Jednak człowiek ma taką naturę, iż chroni także siebie – nie można się temu dziwić. Różne sytuacje potrafią spowodować, iż rozkładamy parasol ochronny nad sobą.

Uważam, iż zupełnie niepotrzebnym było wprowadzenie lekko dziecinnej relacji między jednym ze studentów w profesorem, jak i romantycznej relacji między profesorem a studentką. Stworzył się jak by trójkąt uczuciowy, gdzie jedna silniejsza, bardziej zdyscyplinowana jednostka, chce wyprzeć tą słabszą. Może się stać, że komuś akurat ten wątek przypadnie do gustu i uzupełni tym sposobem cała fabułę.  Ogólnie rzecz biorąc „The Philosophers”  oglądało mi się dobrze i co ważne ciekawie. Sam w sobie projekt wciągał widza, co powodowało zastanowienie się nad wieloma czynnikami. Nie był to zmarnowany czas.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s