„MEDICUS” – „The Physician”

 

 

Medicus

 

 

Anglia, XI wiek. Rob Cole  jako dziecko po śmierci rodziców przygarnięty został przez wędrownego balwierza. Pod jego okiem uczył się reguł rządzących światem, a także opanował podstawy medycznej wiedzy. Życie chłopca odmienia spotkanie z wędrownym lekarzem, który, dostrzegając młodzieńczy talent i zapał, zaszczepia w nim marzenie o medycznych studiach pod kierunkiem sławnego na cały świat lekarza perskich królów Ibn Siny. Podejmując decyzję o wyprawie do arabskiego Isfahanu, Cole nie zdaje sobie sprawy z czekających go przygód i niebezpieczeństw.

Film od momentu, gdy pojawiły się informacje o jego powstawaniu, po prostu mnie zaciekawił. Owszem, jestem fanem kina przygodowego, ale z drugiej strony, też ciężko mnie zadowolić pod tym względem. „Medicus”  to najświeższe europejskie dzieło, właśnie w klimatach przygodowych i do tego zrobione z nie małym rozmachem. Sam film jest reklamowany, jako największa produkcja europejska od czasów  „Pachnidła”. Mogę się z tym tekstem zgodzić, film jest z pewnością dopieszczony i okazały. Obraz reżysera Philippa Stölzla mam już za sobą i był to naprawdę czas świetnie spędzony. Z początku może trochę przeraziła mnie długość tj. 2 godziny 30 minut, jednak z biegiem historii, nie zwracałem na to uwagi. Jak najbardziej, uważam, iż trzeba całość traktować z przymrużeniem oka i nie brać wszystkiego na serio. To jest film przedstawiający wielką przygodę młodego chłopaka, który z biegiem swoich lat chciał rozwinąć wielką pasję bycia lekarzem. Chęć zdobywania wiedzy przez tego młodzieńca nie miała granic. Co ważniejsze, każda granica musiała być przez niego pokonana, by zdobyć upragniony cel – wiedzę. Można się czepiać reżysera, iż wprowadził wiele wątków do swojego filmu i stworzył nadmiar gatunkowych faktur, ale po co – pytam , po co? Sztuką jest to, iż mimo nadmiaru, potrafił nad tym wszystkim zapanować i połączyć w całość, którą się chłonęło. Tym sposobem, mamy wielką miłość, mamy podróż przez piękne krainy, mamy władcę-tyrana Szacha i jego królestwo, jest także bunt i przeciwnik, który chce zdobyć panowanie nad tym światem. Wszystko to, co jest potrzebne w przygodzie, otrzymujemy. W to wszystko mamy włożoną historię poznawania człowieka, poznawania nauki o człowieku, o jego leczeniu, zapobieganiu chorobom … Na czym polega wiedza?  jak ją zdobyć?  do czego trzeba się posunąć, by móc w przyszłości pomagać?  To wszystko jest w filmie  „Medicus”.

Wielką przyjemnością było oglądanie ponownie na ekranach kin świetnego aktora angielskiego. Ben Kingsley wcielił się w postać znanego uczonego mieszkającego na krańcach świata Ibn Sina. To własnie on jest nauczycielem i Mistrzem głównego bohatera. Inną postacią w filmie, która jest równie ważna to Balwierz, gra ją Stellan Skarsgård, który rewelacyjnie oddaje się w pełni na ekranie. Ten aktor to istny kameleon. Mam szczęście na filmy ostatnio oglądane, gdzie gra główne role – zawsze intrygująco.Ta dwójka bohaterów jest jak dwóch ojców w życiu Roba Cole. Oni go prowadzą, każdy z nich przygotowuje go do życia. Na koniec jednak, to oni stają się w pewnym sensie jego uczniami. Zobaczycie sami, co mam na myśli podczas oglądania filmu. Główną postać grał dla mnie mało znany aktor – Tom Payne, który tak do końca mnie nie przekonywał w swojej roli (niestety). Zbyt miękko, zbyt delikatnie, mało zdecydowanie podkreśla tą postać, która tak naprawdę powinna być charyzmatyczna i ukazująca siłę dążenia do zamierzonego celu. To moje odczucie, które odniosłem podczas oglądania całej historii. Twórca filmu ( co warto wspomnieć ) bardzo mocno nakreśla jedną rzecz w swoim filmie – religia. Do czego prowadzi fanatyzm? Philipp Stölzl punktuje radykalny muzułmanizm jak i obłudny chrześcijanizm. Zestawia to z wiarą żydowską i zoroastryzmem. Czym jest dobro, czym jest zło. Reżyser pyta i sam sobie odpowiada.

„Medicus”  to kawał dobrego kina przygodowego, i mimo wszystko tak ten film odbierajmy. Jest rozmach – piękne zdjęcia, muzyka, wartka akcja, dobre aktorstwo. Polecam Wam ten tytuł.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s