„NIMFOMANKA CZĘŚĆ II” – „The Nymphomaniac Part 2”

 

 

Nimfomanka II

 

 

Powracam w otchłań życiową kobiety, jaką stworzył dla nas Lars Von Trier. O pierwszej części już dla Wam pisałem na blogu – ( https://bierkisztuki.wordpress.com/2014/04/05/nimfomanka-czesc-i-nymphomaniac/ ) – teraz przyszła kolej na drugą część. Tak naprawdę chyba nie mam powodu, by tym razem jakoś się rozwodzić nad tą częścią, która dopełnia pierwszą. Jeżeli ktoś myślał, że jest to bardzo zły pomysł, by podzielić film na dwie części – to jest w błędzie. Ten podział bardzo dobrze robi dla całości. W nieprawdopodobny sposób ukazuje nam niezwykłe przemiany, jakie potrafią zachodzić w kobiecie, która żyje swoją seksualnością. Mówiąc nawet inaczej, to ta seksualność wręcz zmusza bohaterkę, do rozwijania się, do pogłębiania przyjemności i przekraczania granic dla wielu nie przekraczalnych. Druga część jest z pewnością mocniejsza i to nie tylko z powodu  tego co w niej widzimy, ale na to jak zmienia się nasza bohaterka. Wkroczenie w ciemniejszą stronę siebie, by zaspokoić swoje żądze. Ile jest w stanie wytrzymać człowiek, tylko po to by czerpać przyjemność seksualną i odpłynąć w rozkoszy? Jak pokazuje nam reżyser – można naprawdę wiele. Lars von Trier, tym razem stworzył  rewelacyjne dzieło, które ma swoje wielkie podłoże emocjonalne odbijające się na widzu. To również niezwykle skrzętnie nakręcone kino psychologiczne. Stadium człowieka, które krok po kroku rozwija się, Człowieka, dla którego nie ma granicy, nie do przekroczenia. To tak jak począwszy od kokona, wszystko się rozwija, by na koniec stać się motylem – nie zawsze pięknym.

Tytuł to również wewnętrzna walka kobiety, która boryka się ze szczęściem i miłością do swoich bliskich, jakich napotkała na drodze życia. Niestety, tych dwóch rzeczy w jej przypadku nie da się pogodzić. Jest tylko jedno – jedna wielka samotność, jedna wielka pustka, którą nie da się wypełnić. Nawet jeżeli, udaje się na chwile zatracić w czymś nowym to tylko na chwilę. Druga odsłona Nimfomanki jest zrozumieniem siebie, zrozumieniem tego, co jest powodem zachowania kobiety niezaspokojonej. Osobiście nie miał bym problemu, by zobaczyć w kinie film w całości, trwający ponad 4 godziny. Zasługą tego jest naprawdę świetny scenariusz i reżyseria. Dopełnieniem gra aktorska, która robi na mnie wielkie wrażenie i dialogi. Wszystko oparte na dialogach.

Kobieta zawsze pozostanie kobietą, mężczyzna zawsze pozostanie mężczyzną. Żądze istnieją i będą istnieć. Seksualność, sex, przyjemność … będzie zawsze tym czymś, co otacza wszystkich. Od tego się nie ucieknie. Drugą stroną jest zrozumienie tego i oswojenie się w tym, by móc żyć dalej bez wyrzutu. Te dwie części trzeba po prostu zobaczyć, by zrozumieć o co tak naprawdę chodzi reżyserowi i na co chciał zwrócić uwagę. Film w całości jest naprawdę mocny i nie piszę tutaj tylko o scenach, które widzimy na ekranie. Każdą minutę odczuwa się na własnej skórze, gdy słuchamy opowieści życia znalezionej kobiety. Podczas oglądania zastanawiałem się jaki koniec będzie tej historii … i się nie spodziewałem. Tak, owszem zaskoczył mnie, a koniec bardzo wiele dał mi do myślenia nad główną bohaterką i to co chciała nam opowiedzieć. Z samego zakończenia nawet udało się wyciągnąć dwie puenty, ale o tym Wam już nie napiszę, gdyż popsuł bym wszystko, a tego nie chcę.

„Nimfomanka część I i część II”  jest warta polecenia. Von Trier tym razem stworzył rewelacyjne kino (co nie zawsze mu się udaje). Zapewne jest to coś czego nie było w takiej formie w kinie i warto przez to przejść.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s