„RAJ:NADZIEJA” – „Paradies: Hoffnung”

 

 

Raj nadzieja

 

 

Tym sposobem kończymy świetną paradokumentalną trylogię o cnotach. Wszystko to co widzimy, jest ściągnięciem skóry, by ukazać nagą prawdę o człowieku i jego zachowaniu.  „Raj:Nadzieja”  ,  to trzecia i ostatnia część trylogii, która powstała w głowie tego austriackiego reżysera.  Ulrich Seidl , tym razem podaje nam na tacy najmłodszą odsłonę z całej rodziny kobiet, jakie poznaliśmy w tych filmach. Matka w „Raj:Miłość” , Ciotka w „Raj:Wiara” , teraz córka w „Raj:Nadzieja”.  (https://bierkisztuki.wordpress.com/2013/02/18/raj-milosc-paradise-love/) i (https://bierkisztuki.wordpress.com/2013/08/03/raj-wiara-paradies-glaube/). Może tak w skrócie, czego dotyczy ta część trylogii Seidla …

Trzynastoletnia Melanie spędza wakacje w austriackich Górach Wechsel na obozie dla otyłych nastolatek. Jej matka Teresa wyjechała do Kenii w poszukiwaniu „beach boysów”, a dewocyjnie wierząca ciotka Anna Maria szerzy katolicyzm chodząc z misją po domach. Pod opieką wytatuowanego trenera i smukłego dietetyka Melanie stara się zrzucić zbędne kilogramy. W dzień uprawia sport, pilnuje diety i potajemnie podjada słodycze. W nocy upija się klubie i pali papierosy, a potem do rana plotkuje z koleżanką o seksie. Dbając o ciało, budzi w sobie kobiecość i zakochuje się w starszym o 30 lat przystojnym lekarzu. Za wszelką cenę stara się go uwieść. Naiwne uczucie stopniowo przybiera na sile i staje się obsesją zdesperowanej trzynastolatki. Odkrywając własną seksualność, Melanie rozbudza w sobie pożądanie. Czy uda jej się zdobyć obiekt swoich uczuć?

Reżyser w tej odsłonie pokazuje nam złożoność umysłu młodej dziewczyny, która stara się odnaleźć w swojej seksualności, poprzez lokowanie uczuć w stosunku do starszego mężczyzny. Seidl ukazuje nam w dość dosadny i surowy sposób głębokie pragnienie miłości i poczucia bezpieczeństwa, na przykładzie nastolatki, która wkracza w swoje dorosłe życie samotnie. Patrząc i obserwując bohaterów w tym filmie, mamy odruch pewnej odrazy co powoduje, iż nie chcemy się z nimi utożsamiać. Jednak po dłuższej chwili budzi się w nas odruch współczucia, który trzyma się do końca całego obrazu. Odnosimy wrażenie, iż Melanie (główna bohaterka) jest żartem przeradzającym się we współczucie. Młoda dziewczyna, w której z czasem odkrywamy wrażliwość, naiwność, niepewność, oraz głębokie poczucie samotności w otaczającym ją świecie. Ciężki okres dojrzewania przechodzi sama, bez wsparcia ze strony bliskich osób – matki, ciotki. To zaburza jej istnienie i rozwijanie się wewnętrznie – potrzeba bycia dla kogoś jest w niej niezmiernie ważna. Jeszcze tego nie doświadczyła, ale pragnie czegoś z całych sił. Melanie zaczyna poszukiwać czegoś dla niej nieznanego. Błądzi po omacku jak samotna owieczka w ciemnym lesie. Jednak wszystko to co robi, staje się istotną sprawą, która jest szukaniem emocjonalnej więzi jakiej nie zaznała ze strony matki. Zachowuje się tak, jak podpowiada jej młodzieńczy niedoświadczony instynkt wspomagany radami koleżanek, z którym dzieli pokój. Rozmowy na temat pierwszego kontaktu seksualnego, pierwszego pocałunku … tylko wzmaga chęć poznawania w młodej osobie.

Jak tak na to patrzymy z boku, to mamy wrażenie, iż tym razem reżyser chce nam pokazać dość dziwaczną relację, jaka rodzi się między dojrzałym mężczyzną, a nastolatką. Jest wielkie parcie i zarazem mur nie do przebicia. W kolejnym etapie widzimy jak owy mur, może się zawalić. Czy można ulec pokusom w takiej sytuacji? Można wyciągnąć wniosek z tego obrazu, iż seksualna frustracja dorosłych, ma swoje mocne podłoże w doświadczeniach z młodości. To z kolei prowadzi do tego, iż zadajemy sobie kolejne pytanie – czy z tej młodej dziewczyny wyrośnie zdrowa psychicznie i emocjonalnie kobieta, która będzie mogła stworzyć prawdziwy związek? Czy pokocha, będzie mogła dać się pokochać? Są to tylko domysły widza-obserwatora. Taka osoba, musi sama znaleźć swoją drogę szczęścia i potrzeby bycia również dla kogoś. Spokojnie można odnieść wrażenie iż ten tytuł Nadzieja odnosi się do miłości ludzkiej. To nie miało odniesienia do wiary w Boga czy do religii. Jest to, odniesienie się do pokonania własnej samotności i prowadzenie do osiągnięcia e przyjemności cielesnej.

Sam tytuł,  tak jak poprzednie dwa, są nakręcone w podobnej stylistyce, co mocno uwydatnia problem ukazany w filmie. Dostajemy a’la dokument z terapii młodej osoby, która zostaje jakby porzucona na jakiś czas przez rodzinę. Bardzo wolne tempo narracji i długie ujęcia są wielkim plusem filmu. Tym klimatem wciąga nas się w świat samotnej dziewczyny i drażni naszą emocjonalność. Pokazane obrazy atakują nas metodami terapii odchudzającej, które są wręcz automatem i nic nie dają na dłuższą metę. Oprócz tego w trakcie wychodzi cielesność tych młodych bohaterów, jednak to nie jest pierwszy plan. To (jak dla mnie) jest tłem do mocniejszego odbioru jakim jest sfera emocjonalna, charakter oraz zachowanie tych osób.

Ogólnie osobiście odnoszę wrażenie, iż cała trylogia pokazuje nam widzom, jak wiele każdy z nas może poświęcić dla osobistego szczęścia, gdy tak naprawdę, kolejne desperackie starania oddalają nas od wyśnionego ideału. Raj tak naprawdę nie istnieje, Raj to nasz wymysł, do którego dążymy bezlitośnie, by przez chwilę poczuć się wspaniale. Jednak z czasem okazuje się, iż upadek czy tez zejście na ziemie jest bolesną prawdą z którą się zderzamy.

Ulrich Seidl to jak widać reżyser z ciekawymi pomysłami. Może i nie jest to twórca, który przemówi swoją formą do każdego. Jednak by to sprawdzić, trzeba zobaczyć jeden z jego filmów. Osobiście jestem zachwycony całą trylogią i polecam go koneserom filmowym.

2 myśli na temat “„RAJ:NADZIEJA” – „Paradies: Hoffnung”

  1. Cała trylogia jest faktycznie fenomenalna. Surowość obrazu, forma dokumentu, spokój. Widziałam, iż reżyser doskonale wiedział jak pokazać wszystkie problemy. Zgadzam się z autorem bloga, warte zobaczenia.

Odpowiedz na Ewelina Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s