„WYSOCKI” – „Wysockij. Spasiba, szto żiwoju”

 

 

Wysocki

 

 

Koniec lat 70-tych. Włodzimierz Wysocki, słynny rosyjski poeta, aktor i pieśniarz, znajduje się u szczytu swojej kariery. Jest najbardziej rozpoznawalną osobistością Związku Radzieckiego. Poznaje wspaniałą kobietę, która wydaje się miłością jego życia. Tymczasem służba bezpieczeństwa śledzi każdy krok artysty, a on sam czuje narastające zmęczenie i traci wenę do pisania nowych tekstów. Wskutek nadużywania alkoholu i narkotyków stan jego zdrowia pogarsza się z dnia na dzień. Podczas jednego z koncertów, dostaje ataku serca i zapada w śmierć kliniczną. Jego życiu zagraża ogromne niebezpieczeństwo.

Władimir Siemionowicz Wysocki pieśniarz, poeta, aktor, jednym zdaniem artysta. Myślę, że nie ma osoby, która by nie kojarzyła tego nazwiska. 1 grudnia 2011 roku na świecie swoją premierę miał film „Wysocki” , w naszym kraju ukazał się w kinach studyjnych 13 grudnia 2013 roku. Dlaczego taki poślizg, tego się już nie dowiemy. Wróćmy jednak do samego tytułu. Za reżyserskim okiem stanął Pyotr Buslov, który to zastąpił wcześniejszego reżysera Igora Wołoszyna. Ze scenariuszem tego tytułu też były jakieś zawirowania i na koniec przejął go syn artysty Nikita Vysotskiy. Do tego jeszcze w produkcję wmieszał się sam Michael Bay (wątpię czy to akurat był dobry pomysł). Powiem szczerze wygląda to tak, jak by po prostu nie chciano pokazać dobrego filmu z prawdziwą historią. Buslov ogólnie uważany za mniej przekornego reżysera, pokazał nam coś, co do końca nie satysfakcjonuje widza – niestety. Cała historia nie ukazuje życia tego człowieka, a tylko ostatni jego okres, gdy był już u szczytu kariery. Praktycznie jest to ostatni rok przed jego śmiercią, wielka sława, którą chciano ugasić wszystkimi instrumentami jakie stosowało KGB. W tym czasie można powiedzieć, chyba było najbardziej ciekawie jeśli chodzi o biografię Wladimira. Trasa koncertowa, gdzie zwieńczeniem był koncert w uzbeckim Bucharze. Wtedy działo się wiele … mamy skomplikowaną sytuację miłosną – żona za granicą a kochanka na miejscu, dość sensacyjna intryga uknuta przez służby specjalne i na koniec wielki dramat człowieka, który zaczyna się uginać pod ciężarem własnego wizerunku. Oglądamy kogoś kto walczy, ale już sam chyba nie wie po co. Okres gdzie uzależnienie od morfiny jest tak wielki, iż kontakt z publicznością jest nie małym wyczynem. Patrzymy na artystę, który ma blokadę twórczą i nie radzi sobie ze sobą, przy tym katując psychicznie swoich bliskich. Miałem wrażenie, iż film jest swoistym peanem na cześć wielkiego człowieka, a z drugiej strony, jest czymś w rodzaju detronizacji. Myślę, że reżyser nie miał zbyt wielkiego pomysłu by jakoś wzbogacić ten okres i pokazać nam jeszcze więcej. Wszystko się jak by gdzieś rozpływa.

Jeśli chodzi o grę aktorską, to mam dwa typy – rola Wladimira podobała mi się. Aktor Sergey Bezrukov poradził sobie z tą postacią i potrafił oddać dramat tego człowieka. Charakteryzacja również świetna, co powodowało, iż miało się wrażenie, że oglądamy Wysockiego w roli samego siebie. Drugą postacią był Viktor Behteev, którego grał Andrey Smolyakov. Agent KGB, który zawzięcie chciał wszelkimi sposobami dopaść Wysockiego. Wątek tej postaci był dość szeroko rozwinięty i szedł równolegle do historii artysty. Miałem poczucie równowagi i urozmaicenia opowieści. Cała reszta, po prostu była tylko tłem dla tych dwóch postaci.

„Wysocki”  tak naprawdę jednak był dla mnie rozczarowaniem. Spodziewałem się z rąk Rosjan czegoś głębszego i dosadnego. Chciałem zobaczyć film oparty na życiu człowieka, który był wielki w owych czasach. Sztuka, gra, muzyka … było tego zbyt mało, bym poczuł artystyczną duszę. Swoje wymagania mam i zawsze dążę do tego by być usatysfakcjonowany. Tym razem się nie udało. Jednak to nie świadczy o tym, że komuś może ten tytuł przypaść do gustu i znajdzie w nim historię jaką chciał poznać. Pozostaje tylko obejrzeć i się samemu przekonać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s