„JACK STRONG”

 

 

Jack_Strong

 

 

 

„Jack Strong” to film sensacyjny, opowiadający jedną z najbardziej fascynujących historii szpiegowskich świata. To prawdziwa historia pułkownika Ryszarda Kuklińskiego – człowieka, który, tkwiąc w środku systemu, podejmuje współpracę z CIA i staje się kluczowym (choć niewidocznym) aktorem czasu zimnej wojny.

W tym krótkim opisie dystrybutorskim, myślę że zawarto sedno tej fabuły. Wczoraj obejrzałem thriller szpiegowski Władysława Pasikowskiego. Z pewnością mogę napisać, iż się nie zawiodłem. Film był zrobiony dość rzetelnie, co nadal potwierdza fakt, iż Pasikowski jest naprawdę dobrym rzemieślnikiem filmowym. Nie jest przesadzony, wręcz bije realizmem. Poznajemy od środka armii, co działo się w tym okresie, gdy ZSRR snuło swoje plany dotyczące wzniecenia III wojny światowej. Zapewne wielu nawet nie sądziło, ze tak blisko byliśmy kolejnej katastrofy. „Jack Strong”  to przede wszystkim film o człowieku, który postanowił coś zrobić, by w jakimś chociaż małym stopniu zapobiec czemuś wielkiemu, nieuniknionemu. Reżyser jak i scenarzysta filmu Władysław Pasikowski ukazał nam po prostu człowieka, który nie potrafi już wytrzymać w tym systemie, chce coś odwrócić, nawet kosztem swojej śmierci. Nie wyczuwamy tutaj ani za krzty heroizmu, jest to żołnierz, człowiek z wadami i zaletami. Jeżeli ktoś myśli, że podczas oglądania tego obrazu, zobaczy a’la Jamesa Bonda – to się przeliczy. To przede wszystkim jest Polska czasów PRL, to wszystko wyglądało inaczej. Przez 2 godziny 7 minut jesteśmy w świecie dla nas obcym, ciekawym, wciągającym. Fabuła nie nudzi, czasem zaskakuję (co bardzo cieszy). Wiemy jak ta historia się skończyła, a jednak trzyma nas w napięciu od początku do końca.

„Jack Strong”  jest bardzo udaną polską pozycją na naszym krajowym filmowym podwórku. Pasikowski utrzymuje przez cały czas klimat thrillera i nie miesza innych gatunków filmowym dla ubarwienia historii. Świetną pracę także wykonują aktorzy. Role ciekawie dobrane, które podsycają tylko klimat. Marcin Dorociński w roli Pułkownika Kuklińskiego, naprawdę świetnie wypadł. Człowiek, który chce stać się szpiegiem, robi to z początku bardzo nieudolnie, niebezpiecznie, nie myśli o zagrożeniu. Jego ekscytacja bycia szpiegiem z czasem zradza się w profesjonalizm, który i tak może prowadzić do zguby. Jego rola to balansowanie na krawędzi życia i śmierci w państwie niestabilnym i uciemiężonym. U jego boku w roli żony Maja Ostaszewska, która może aż tak często nie pojawia się na ekranie, jednak wprowadza swoje trzy grosze z mocnym uderzeniem. Patrick Wilson znany z zachodnich produkcji, jest łącznikiem, opiekunem Kuklińskiego. Amerykański duch, który pilnuje polskiego agenta. Oprócz tego mamy mnóstwo innych mniejszych ról, które wzbogacają film i podsycają atmosferę tamtych czasów… Oleg MaslennikovIreneusz CzopMirosław BakaZbigniew ZamachowskiKrzysztof PieczyńskiKrzysztof Globisz … można wymieniać i wymieniać. Tak naprawdę każda rola w tym filmie ma tutaj swoje znaczenie, która buduje napięcie w okół całej sprawy, która toczyła się latami. W tym obrazie język polski miesza się z rosyjskim i amerykańskim. Dwa ustroje, dwa oblicza.

Naprawdę cieszy mnie to, że Władysław Pasikowski zaczyna powracać z dobrymi produkcjami filmowymi. Po „Pokłosie” otrzymaliśmy thriller szpiegowski na równie wysokim poziomie. Takich twórców nam brakuje na rodzimym rynku, którzy wiedzą jak konkretnie stworzyć kino. Polecam  tą produkcję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s