„ANIOŁ ŚMIERCI” – „Wakolda”

 

 

Wakolda

 

 

 

Powiem szczerze jestem bardzo mile zaskoczony tym tytułem, który zobaczyłem z czystej ciekawości. Przyciągnęła mnie sama historia, gdyż dotyczy postaci, która pozostawiła po sobie tylko śmierć. Josef Mengele, to jedna z najbardziej niesławnych postaci historii. Zwany doktorem śmierć. Jak pamiętamy z historii, to ów człowiek wymykał się przez 30 lat wszelakim służbom. Co najgorsze, przez ten cały okres prowadził swoje badania na kobietach ciężarnych jak i bliźniakach. Sam film jak nas informuje dystrybutor oparty jest na faktach. Część krótkiej historii, która potrafi wstrząsnąć.

W 1960 roku, na patagońskiej pustyni, niemiecki lekarz spotyka argentyńską rodzinę i podąża za nią do pewnego swojego celu. . Córka Argentyńczyków, Lilith w pewnym sensie wiąże się emocjonalnie lub też z ciekawości z owym tajemniczym mężczyzną . Po pewnym czasie rodzina odkrywa przerażającą tożsamość mężczyzny.

Reżyserka i zarazem scenarzystka tego filmu Lucía Puenzo w niezwykły sposób pokazuje nam studium ludzkiej obsesji, który przy nieograniczonych nakładach finansowych nie ma swoich granic. Wszystko jest możliwe, a jak jeszcze ma się do tego odpowiednie zaplecze ludzkie, to można działać. Ukazana postać doktora śmierć przez twórczynie, jest wręcz w doskonały sposób pozbawiona empatii, a przy tym gdy przyjrzymy się bliżej, to widzimy jak świetnie ją doktor symuluje. Dla tego człowieka, każda istota jest swoistym obiektem do swoich niecnych badań. Chodzący materiał genetyczny, który szybko musi wpaść w ręce opętanego doktora, który w ten sposób chce chłonąć nową wiedzę. Krew, komórka, skóra, kości … to tylko materiał do badań. Nie ważne jakie będą skutki takich działań, kolejny cel musi być osiągnięty. Twórczyni „Wakoldy”  otwiera przed widzami nieprzyjemny świat, którego nigdy nie chcielibyśmy zaznać. Przez 1 godzinę 30 minut obserwujemy nieprawdopodobnie chorą grę psychologiczną, jaka jest prowadzona przez doktora. Doktor Mengele bez pukania wtargnął w spokojny świat pewnej rodziny, wykorzystując ją przy tym. Nikt nie jest świadomy, jaka gra jest prowadzona i co może się stać w końcowej fazie.

Reżyserka w bardzo mocny i dosadny sposób współpracuje ze swoimi aktorami, to wszystko zbudowało w obrazie bardzo wiarygodną wież emocjonalną. Każdy z aktorów odgrywa ważne role, które plotą się w całość jednej opowieści. Natalia Oreiro , w roli matki , Diego Peretti w roli męża i Florencia Bado w roli ich córki. Ta rodzina zostaje zamknięta w świecie doktora, który pociąga za sznurki tak jak mu się tylko to podoba. Powiem szczerze jestem bardzo zaskoczony rolą Pani Oreiro, którą tak naprawdę pierwszy raz widziałem w poważniejszym filmie. Zazwyczaj były to głupawe seriale lub komedie, nieukazujące talentu aktorskiego. Tym razem pokazała, iż potrafi zagrać naprawdę coś dobrego. W postać doktora śmierć wcielił się Àlex Brendemühl , który jak widać poczuł się świetnie w skórze szalonego, ale jakże opanowanego człowieka. Ta postać przeraża swoim realizmem i przemyślanym opanowaniem.

W tym filmie nie znajdziemy dłużyzn, mino, iż nie jest to obraz gdzie akcja idzie wartko. Wszystko jest stopniowane, napięcie wzrasta z każdą minutą. Obserwujemy jak zarzucana jest sieć na nieświadome ofiary, tylko po to by przejść kolejny etap badań długoletnich prac na człowieku. Straszne w swojej prawdzie, jaka miała miejsce przez dziesiątki lat. Najpierw podczas wojny, gdzie doktor Mengele w obozach koncentracyjnych działał na wielką skalę uśmiercając dziesiątki tysięcy ludzi, a później po wojnie.

Film „Anioł śmierci” naprawdę warto zobaczyć, ze względu na to w jaki sposób zbudowano w nim to napięcie i fazy psychologicznego podejścia do swoich „ofiar” eksperymentów.

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s