„ANIOŁKI SPOD ZNAKU MISERERE” – „La marque des anges – Miserere”

 

 

Aniołki

 

 

Gérard Depardieu to aktor, który ma na swoim koncie wiele świetnych kreacji. Aktor międzynarodowy potrafiący wcielić się w różne postacie bez większego problemu. Ostatnio sobie przypomniałem o nim i postanowiłem coś nowego z nim zobaczyć. Padło na film z 2013 roku o tytule  „Aniołki spod znaku Miserere”. 

W skrócie – Agent Interpolu wraz z emerytowanym detektywem paryskiej policji szuka ludzi stojących na czele tajnej organizacji porywającej dzieci. Od tego wszystko się zaczyna i zostaje zbudowana historia dość oryginalna. Reżyser  Sylvain White zestawił  ciekawie dwie postacie. Spokojny, stonowany emerytowany policjant wydziału kryminalnego i funkcjonariusz Interpolu, narwany, wiecznie na lekach, bez zasad, roztrzepany. Wspólnie ( można napisać przez przypadek ) trafiają na trop większej sprawy. Wszystko rozchodzi się o nową formę przesłuchań jeńców różnej maści itp. Wszystko to sięga wysokich szczebli polityki w wielu krajach świata. Można napisać, iż fabuła jest czymś innym, a to przyciąga uwagę. Nie jest też powielona, jak często się to zdarza w światku filmowców. Pomysł ciekawy i dobrze poprowadzony. W filmie nie mamy momentów nudnych, mimo iż nie zawsze jest w nim akcja. Wszystko idzie odpowiednim krokiem do przodu, by w ostatecznym momencie osiągnąć cel.

„Aniołki spod znaku Miserere”  to 1 godzina 46 minut dobrego francuskiego kina z gatunku  thriller. Całość moim zdaniem opiera się na tym duecie policyjnym, który potrafi przykuć naszą uwagę. Zapewne każdy widz polubi tych dwóch panów podczas oglądania. Dwa charaktery, które się docierają, by stworzyć świetny tandem. Fajnie ułożone dialogi również przykuwają naszą uwagę co akurat jest ważne. Trochę wesoło ale też dramatycznie. Na pewno, co da się zauważyć nic nie jest zrobione na siłę. Aktorzy zrozumieli reżysera, natomiast twórca obrał kierunek taki by film był ciekawy. Moim zdaniem obraz jest warty polecenia na grę aktorów, jak i cała fabułę, która potrafi dać nam powód do zastanowienia. Może coś takiego było stosowane? Może prowadzono badania w tym temacie? Zbrodniarzy wojennych było wielu i każdy starał się znaleźć co rusz nową formę tortur czy też morderstw.  „La merque des anges – Miserere”   to thriller, przy którym spędzimy czas w napięciu. Polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s