„ZANIM ZASNĘ” – „Before I Go to Sleep”

 

 

Zanim zasnę

 

 

Christine codziennie budzi się, nie pamiętając, kim jest, i nie potrafiąc przypomnieć sobie żadnych faktów z przeszłości. Będąca efektem wypadku sprzed lat amnezja sprawia, że jest uzależniona od otaczającego ją troską męża. W celu uporządkowania rzeczywistości prowadzi pamiętnik, w którym opisuje otaczający ją świat. Gdy jej zapiski zaczynają coraz bardziej odbiegać od tego, co słyszy od współmałżonka, postanawia za wszelką cenę odkryć prawdę o swojej przeszłości.

Ostatni obraz reżysera jak i scenarzysty Rowan’a Joffé , do tego w świetnej obsadzie aktorskiej właśnie wkroczył do naszych rodzimych kin. Dwa dni temu miałem okazję iść na seans filmu „Zanim zasnę” i co ważne, z pewnością nie były to wyrzucone pieniądze w błoto. Lubię ten gatunek filmowy, szczególnie jak jest konkretnie nakręcony i oddaje nam, widzom atmosferę thrillera. „Zanim zasnę” to dramatyczny thriller, który doskonale dawkuje nam napięcie. Jak już myślimy, że jest po wszystkim, to następuje niespodziewany zwrot. Gdy w danym momencie poczujemy rozczarowanie, iż zbyt szybko odkryto karty, okazuje się, iż był to ślepy zaułek. W tym filmie na prawdę wszystko trzyma się jednej całości i nie mamy momentów sypania się historii. Uczestniczymy w dramacie tej kobiety od samego początku do punktu kulminacyjnego. Rowan Joffé nakręcił film, który przede wszystkim bazuje na swoim spokoju. Akcja toczy się w stonowany sposób, ale na pewno nie usypia. Emocje jakie towarzyszą ujęciom, dają się widzowi we znaki. Na pewno jest to także bardzo ciekawy pomysł na historię, która ubrana jest w odpowiednie szaty. Dramat, który w rzeczywistym życiu, byłby naprawdę dobijający każdą ze stron. Wszystko zależy od tego jak potrafimy być silni by przetrwać takie momenty w życiu, które z każdym porankiem się powtarzają.  Ile możemy mieć w sobie siły by przerwać? Gdzie jest granica bólu?

Uwagę także trzeba zwrócić na wspaniałą grę aktorską tej pary jaką widzimy na ekranie. Nicole Kidman oraz Colin Firth wręcz fantastycznie oddają swoje role. Małżeństwo w które wierzymy i podążamy za nimi. Kidman wręcz świetnie oddaje swoją grą osobę, która żyje w amnezji. Jej reakcje, wzrok, niepewność, codzienne poznawanie nowego, cała mowa ciałem oddaje postać jaką gra. Wcale nie gorszy jest Firth, którego tak naprawdę pierwszy raz widziałem w takiej roli. Dość często ostatnio widzę filmy z udziałem tego aktora i mam pewne porównania co do jego gry. Z pełną świadomością można rzec że ten aktor potrafi zmieniać się jak kameleon i nie przemyca nic ze swoich poprzednich ról, co akurat jest ważne, a role są jedyne w swoim rodzaju. Jest to pewna gra, która balansuje na granicy kłamstwa, szczerości, prawdy. Ten film stworzony jest dla tej pary. Towarzyszy im jeszcze jeden aktor – Mark Strong, który jest jakby po środku tego wszystkiego. Ogniwo, które dzieli jak i łączy. Osoba neutralna, ale czy na pewno? Strong grywa dość często role drugoplanowe, które mają jednak ważne znaczenia. Aktor warty uwagi.

„Zanim zasnę”  to thriller, na którym myślę, że nie będziecie się nudzić. Dobrze prowadzona historia, świetna gra aktorska, napięcie, które stopniowo rośnie i nie odpuszcza, zwroty sytuacji, które wybijają nas z przekonań  oraz ten brytyjski klimat …. Jest wiele plusów trzymających ten film na wysokie C. Ja – polecam Wam tą pozycję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s