„KIEŁ” – „Kynodontas”

 

 

Kieł Kieł 2

 

 

Reżyser filmu Giorgos Lanthimos ukazuje nam pewną historię, którą koniecznie trzeba zobaczyć. Rzadkością jest to, byśmy mogli podziwiać greckie kino na naszych ekranach. Czasem jednak coś zostanie „przemycone” i mamy możliwość zobaczenia czegoś naprawdę ciekawego. „Kieł” zobaczyłem z polecenia znajomej i jestem zadowolony z tego, że mogłem wgłębić się w tą historię już tego samego dnia.

Ojciec i matka mieszkają wraz z trójką dzieci w domu na obrzeżach miasta. Dom otoczony jest wysokim płotem. Dorosłe dzieci nigdy jeszcze nie wyszły poza teren posiadłości. Ich edukacja, rozrywka i ćwiczenia fizyczne są pod ścisłą kontrolą rodziców, bez jakiegokolwiek kontaktu ze światem zewnętrznym. Jedyną osobą z zewnątrz, która ma prawo wejść do tego domu, jest Christina. Ojciec zaprasza ją, by poskromić seksualne ciągoty syna. W „laboratoryjnych” warunkach reżyser umieszcza metaforyczną historię ze społeczno-politycznym przesłaniem o niebezpieczeństwach związanych z odcięciem się od świata, tak jednostek jak i narodów.

Dramat o podłożu psychologicznych może wstrząsnąć swoją materią. Reżyser niczego nam nie tłumaczy, on po prostu nam coś przedstawia. Tak jest i tego nie zmienimy. Tytuł nie niesie ze sobą żadnych wyjaśnień, nie znajdziemy w nim podpowiedzi. Oglądając nie wiemy skąd się wzięła ta rodzina, dlaczego dom znalazł się gdzieś na uboczu, czemu nikt nie interesuje się tym miejscem. Oprócz tego to co widzimy na ekranie nie możemy odnieść do przyczyny tego stanu. Bestialstwo jakie widzimy, gdzieś musiało z czegoś wynikać – nastroje społeczne? mechanizm państwowy? nawet „zło” jako natura człowieka nie do końca jest tutaj wytłumaczeniem. To środowisko jest po prostu stworzoną przestrzenią przez rodziców dla swoich dzieci. Wszystko co otacza to miejsce jest ich życiem. Bezpieczeństwo, spokój, miłość – według wykładni ojca.

„Kieł” nie należy do filmów lekkich i przyjemnych. Ten obraz jest nieprzyjemną wizją, którą może stworzyć każdy człowiek na ziemi dla swoich potrzeb, choćby pod pretekstem ochrony przez nieprzyjaznym światem. W tym przypadku stworzono raj w piekle. Piękny wielki dom, basen, zadbany ogród. Niby każdy z rodziców taki inteligentny i kulturalny. Wszystko wydaje się takie poprawne i bez zarzutu. Z drugiej strony wyciągamy z tego świata tą drugą twarz. Miejsce jawi się jako totalnie totalitarystyczne. Jest zastraszenie, terror, bezwzględna tresura, karanie bez powodu. Opowieści sprzedane dzieciom, które już są dorosłymi ludźmi – powalają. Świat jest zły, a na każdym kroku czai się wróg. W tym małym świecie wszystko jest zaplanowane w najdrobniejszym szczególe! kontroluje się każde gesty, planuje każda minutę życia, przedstawia znaczenie słów nie tak jak być powinno – tylko po to, by uchronić. Samozwańczy „król – ojciec” tego miejsca, tyran w jednej postaci, który dla własnych potrzeb kreuje wizję świata i wykorzystuje ją do własnych celów. Oprócz niego nikt inny nie podejmuje w tym miejscu decyzji.

Tytułowy  „Kieł”  jest biletem wyjścia z tego rodzinnego obozu. Nie ważne (jak jest tłumaczone) lewy czy prawy, gdy wypadnie, możesz wyjść. Grecki obraz jaki widziałem i Wam teraz przedstawiam z własnej perspektywy, naprawdę warto zobaczyć. Surowy, przenikliwy, odrzucający. Sielanka w której nikt zapewne nigdy nie chciałby się znaleźć.

2 myśli na temat “„KIEŁ” – „Kynodontas”

  1. Dobry film, zrobił na mnie spore wrażenie. Nie spodziewałem się po grekach, takiego obrazu. Osobiście dostrzegam w tym dziele sporo krytyki społeczeństwa. A tak mniej serio to fajny był motyw z przemyconymi filmami o Rockym 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s