„Autómata”

 

 

 

Automata

 

 

Francuzko-Hiszpańska produkcja SciFi, która miała swoją premierę na świecie 9 października tego roku, to dość surowa opowieść o agencie ubezpieczeniowym.  Jacq Vaucan, prowadzi rutynowe dochodzenie w sprawie manipulowania robotem z Robotics Corporation. Był czas, iż kompletnie nie brałem się za filmy o tematyce fantastycznej, gdyż mi się po prostu znudziły. Wszyscy robili filmy podobne na jedno kopyto – no ileż można. Jednak całe szczęście, że nowi twórcy przybywają i mają swoje pomysły. To spowodowało, że zacząłem wyciągać sobie z bezkresu filmowego obrazy fantastyczne. Każdy ostatni tytuł SciFi jaki obejrzałem był na swój sposób oryginalny i co ważne ciekawy. Tym razem wpadł mi w ręce ten oto film  „Automata”  hiszpańskiego reżysera Gabe Ibáñez. Od razu widzimy różnice w technice kręcenia i podejściu do pomysłu, potrafimy zobaczyć, iż jest to kino europejskie. Jeżeli jesteście fanami stricte kina mocno fantastycznego z ufo, dziwolągami, efektami specjalnymi …. można tak wymieniać – to tytuł nie jest dla Was drodzy kinomanie. W tym przypadku postawiono nacisk na fakt istnienia, życia, przeżycia. Owszem wszystko dzieje się o ile pamiętam w roku 2044 i świat jest po wielu zmianach. Dostajemy obraz życia przygnębiającego, szarego, smutnego, monotonnego z którego tak naprawdę nie ma ucieczki. To co jest w powietrzu może nam szkodzić włącznie z deszczem czy promieniami słonecznymi. Surowość obrazów dodaje klimatu przygnębienia i osamotnienia. Główna postać grana przez Antonio Banderasa jest czymś w rodzaju wskazówki na lepsze jutro, jednak z pytaniem na ustach – czy to jutro jest możliwe?

Film o pewnej drodze do życia czy też przemiany swojego życia. Co ważne życie ludzkie przeplata się w tym wypadku z istnieniem robota. Maszyny, która potrafiła odnaleźć w sobie chęć tworzenia, mimo iż nie byłą do tego przystosowana. Post apokaliptyczna mroczna fabuła potrafi wpłynąć na nas jako widzów. Twórca doskonale wiedział jak ma swój pomysł pokazać i dążył jedną ścieżką do obranego celu. Osobiście film oglądałem z zainteresowaniem, mimo że trwa ponad 1 godzinę 40 minut, to nie czułem się zmęczony mimo późnej godziny seansu. Wielkim atutem tego filmu jest z pewnością Antonio Banderas. Potrafił stworzyć postać, która jest totalnie zagubiona w swoim życiu. Człowiek wypalony w świecie robotów, który oczekuje narodzin swojego dziecka, jednak brak mu pomysłu na przyszłość. Gdy znajduje cel, chce dążyć do niego mimo przeciwności jakie go spotykają. Czy to wszystko będzie miało sens? Po jakiej stronie  bohater się postawi gdy stanie na krawędzi – człowieka czy robota? Co jest ważniejsze w takim istnieniu? Jest to fabuła fantastyczna, jednak dająca widzowi do myślenia, co powoduje iż sam film nie jest bezwartościowym blockbusterem. Przez jakąś krótka chwilę na ekranie towarzyszy Banderasowi jego była żona Melanie Griffith w roli Dr. Dupre.

Zawsze będę powtarzał, iż kino europejskie jest głębsze od kina amerykańskiego. Tak to już jest, że postrzega się rzeczy inaczej, a później je składa w całość filmową tworząc sensowne kino. Wizja reżysera w „Automata”  jest czymś ciekawym samym w sobie. Pada mnóstwo pytań, jednak nie na wszystkie otrzymujemy odpowiedzi – znajdźmy je wtedy sami. Jest do bardzo dobra pozycja europejska w gatunku fantastyki i myślę, że warto ją zobaczyć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s